Site icon Miesięcznik internetowy WOBEC Piotr Kotlarz

Wiersze /  Leszek Wójcik

KSZTAŁTY ŚWIATA

Na początku byłem ręką
badałem kształty świata
wypukłość i wklęsłość
gładkość i szorstkość
powierzchownie poznawałem
istotę rzeczy

Potem stałem się głową
śledziłem nitki podziemnych grzybni
temperatury i ciśnienia tworzące burze
plątaniny kabli w drodze do eksplozji
pieniądze które nie zmieniają się w czas

Teraz jestem sercem
stoję w otwartej bramie
patrzę na sad pełen owoców
ciemny las brzeg morza
pełen horyzont spokoju

 

PAMIĘTAM

Pamiętam jak daremnie wkładałem
nasiona orzecha włoskiego w wilgotną glebę
żeby wyrosły z nich zwoje mądrości
nie pytałem jak żyć dodawałem dni

Pamiętam jak z puchu marzeń
tworzyłem niezwyciężone plany
czas nie przyspieszał bez pozwolenia
nie przypominał bólem o swoim istnieniu

Myślałem piekło mnie nie dotyczy
w tamten letni czas głos Janis Joplin
przeszywał warstwy mózgu zwątpieniem
życie jest tylko nieustannym pytaniem

Gestem proroka odkładałem codziennie
coś ważnego na później bo przecież był czas
czas skurczył się nagle i bezczelnie uciekł
nie mam już niczego co można odłożyć

 

NIE ZANIEDBUJ

Nie zaniedbuj drzewa bijącego w niebo
szmaragdowej ważki wiszącej nad stawem
bądź blisko pilnuj czasu
który znika jakby go kradli złodzieje
codziennie powtarzaj proste słowa
odprowadzaj wzrokiem do ostatniej chwili
życie to lekcja pożegnań

NIKT

Nie sądzi żeby nikt go nie sądził
życie jest łatwiejsze od myśli
pomiędzy chipsami i łykiem coli
w życiu liczy się tylko seks i żarcie

Po dniu prostym jak rozkład jazdy
wyjmuje z siatek kupione marzenia
właśnie była promocja na szczęście
do kolejnej nagrody za wierność

Bez pomysłu na dalej niż pojutrze
w porze niedzielnej oglądalności
siada przed cyfrowymi kolorami świata
podziwia piękno wolnej przyrody

Barwne owady w trawie bez chemii
sarny z oczami pełnymi naiwności
dostojne żubry przy paśniku w puszczy
głuszce z własnym przepisem na miłość

Drapieżnym ruchem otwiera butelkę
i wlewa w siebie przecenione wino
przed snem o dzikich przestrzeniach
przed snem na który go nie stać

 

STAROŚĆ

Starzeć się to takie niemodne
tego nie wypada robić rodzinie
oczekującej pełnych garści życia

Nie można pokazać w mediach
płaskorzeźb przeżyć wyrytych na skórze
doświadczenia zapisanego w pochylonym karku
jałowego zwiotczenia czasu nad przestrzenią
metronomu oddechu odliczającego koniec

Można pochylić się nad światem
oglądać ulotność czasu i materii
okularami zepsutego wzroku
cieszyć się chwilą
prezentem od kogoś bliskiego

 

NIEKTÓRZY

Przemykają wśród gałęzi czasu
jak rude wiewiórki w koronach drzew
niezdecydowani na codzienność
nieprzygotowani na wieczność

Odchodzą z czyjejś przyszłości
z mądrością która łasi się do nóg
do pamięci tak krótkotrwałej
jak siwa nić babiego lata

Niektórzy powinni żyć wiecznie
jak dostojne stare dęby
lub rozsiewać się jak pokorne brzozy
żeby świat nie musiał stale obumierać

 

RZECZY

Każdego dnia poznawałem rzeczy
bujany fotel wypełniał się dziadkiem
złocona papierośnica karmiła go
obłokami gryzącego dymu
laska szła z babcią krok w krok
sztywna i pewna siebie

Lewa rękawiczka ojca tęskniła za prawą
dla której po wojnie zabrakło ręki
ścierka matki podawała obiad
który parował oddechem zmęczenia
a po pracy uczyła dyscypliny

Rzeczy rozumiały się dobrze
ze swoimi ludźmi
szanowały swoje miejsce na ziemi
a potem odchodziły nagle
nie wiadomo dokąd   

                               Leszek Wójcik

 

Leszek Wójcik: Urodziłem się w Krakowie w 1960 r., mieszkam w Lubaczowie. Jestem absolwentem geografii UJ i studium dziennikarskiego PAT. Pracuję jako pilot wycieczek i przewodnik turystyczny.

Wydałem 7 tomików poezji: Zmiana wymiaru (1992), Nazywanie (1994), Cokolwiek dalej (1999), Naprawiający dzwony (2007), Krakowska mgła (2013), Między innymi (2023), Gdzie się lęgną słowiki (2026).

Moje wiersze były publikowane w czasopismach literackich, były prezentowane w audycjach radiowych oraz tłumaczone na język angielski, niemiecki, francuski i grecki. Znalazły się też w kilkudziesięciu antologiach i almanachach. Jestem laureatem wielu ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów poetyckich, w tym m.in. konkursu im. Z. Herberta w Londynie (2008), „Dać świadectwo” (2012), konkursów Polish American Poets Academy w Wallington (2013), „O Złotą Metaforę” (2021), „O ludzką twarz człowieka” (2021, 2022), im. W. Pietrzaka (2022), im. W. Iwaniuka (2022, 2023), im. A. German (2023), im. S. Horaka (2024), im. J. I. Kraszewskiego (2025), im. W. Sebyły (2025, 2026), Exodus 2025 oraz o Małopolską Nagrodę Poetycką „Źródło” (2024, 2025). Jestem członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich i Polish American Poets Academy.

Autorska strona na Facebooku:

https://www.facebook.com/Leszek.Wojcik.poeta

Exit mobile version