TRAKTAT O MIŁOŚCI W CZWARTORZĘDZIE
I
Jest ulotna,
jak nieskończoność po wieki wieków.
Jest ulotna,
jak pikosekunda w każdej sekundzie bezkresu.
To bezdeń, bo nie do ogarnięcia w całości:
uczuciem, rozumem, inteligencją, popędem, intuicją,
świadomością, samowiedzą, ani Twoją wolą.
Ulotna, jak ułamek sekundy, bo w każdej
możesz ją utracić;
w każdej sekundzie możesz sam umrzeć lub zginąć.
II
W każdej sekundzie mogą przestać działać:
feromony, chemia i popęd.
W każdej sekundzie możesz postradać
czułość do obiektu westchnień;
w każdej sekundzie, jak okamgnienie,
może Cię opuścić o niego troska.
Wówczas jedna z osób mówi : „Odchodzę”.
A przecież prawdziwa Miłość nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą.
Może trwać wiecznie w tym i przyszłym życiu.
III
Czy zatem nie jest Ona paradoksem sama w sobie?
Czy to nie constans w lat świetlnych milionach?
Zachodzi zatem co najmniej pięć pytań.
Czymże różni się od Niej zbliżenie fizyczne?
Czymże różni się zauroczenie?
Czy są i jakie Jej stopnie, które prowadzą do raju?
Czy – kiedy prawdziwie łączy obie strony – może być ulotna?
Jaką w Niej rolę spełniają: charakter, temperament, przyzwyczajenia?
Wszak, czego Jaś się nie nauczył, Jan nie będzie umiał.
Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.
IV
Jest powiedziane: kochajcie nawet nieprzyjaciół.
Miłość kobiety i mężczyzny to jednak innego rodzaju
zespolenie fizyczne i psychiczne.
Nie jest więc podobna do Miłości do nieprzyjaciół.
Miłość kobiety i mężczyzny jest przecież
nieraz silniejsza niż śmierć.
Tak Ona szepce:
„Dobrze Mojro, że mnie przędziesz,
lecz mnie nigdy nie zdobędziesz;
gdy się spali nitka twoja, to się i przepali moja”.
V
Wiem, że się narażam wielu, ale czy prawdziwa,
istniejąca po obu stronach „barykady”,
Miłość może być ulotna?
Wszak, gdy nawet przychodzi starość,
to pozostają: czułość, przywiązanie, pamięć i historia;
chronologia wcielenia;
nostalgia nie zapomnianych dni;
żal utraconych chwil podczas „cichych dni”.
Pozostają: czwarte, szóste i dziewiąte przykazanie
oraz radość z ich wypełnienia.
VI
Wówczas oszałamia nas międzyplanetarny blask współmałżonka;
wówczas jesteśmy ślepi na blask innych słońc.
Tak stałość i wierność przeradza się w Emanację prawdziwą.
Miłość ulotna, powierzchowna szepce:
„Źle jest Mojro, że mnie przędziesz,
bo mnie ulotną zdobędziesz;
gdy się spali nitka moja, niech się i przepali twoja”.
Wówczas śpiewasz mężczyzno z nostalgią, goląc się rano:
„Ordowiku i karbonie, kambrze, permie i sylurze,
Jaką mą nimfę wywróżę?
VII
Gelasie i holocenie, chibanie i plejstocenie,
upodobań swych nie zmienię.
Northgripie oraz grenlandzie, triasie, juro, megalaju,
jestem z nieznanego kraju.
Dewonie, paleogenie, neogenie, czwartorzędzie,
chciałbym usiąść już na grzędzie,
co ma być, niech migiem będzie.
To tylko chwila, gdy gwiazda polarna się przed Tobą schyla,
bo Cię potrzebuję i Twoją twarz zmienną”.
Co śpiewa ulotna kobieta? Ja – mężczyzna nie wiem.
****
Czyżby : „Czwartorzęd niech wiecznym będzie?”
MIŁOSTKI SŁOWACKIEGO
( SONETY )
I
LUDWIKA ŚNIADECKA
1825
Nad brzegiem Mereczanki w kępach niezabudek,
gdzie słowik uwił gniazdo wśród liści kaliny,
a drozdy i rudziki kusi żer wykwintny,
podczas schadzki wyraził Ludce zachwyt Julek.
Lecz trzeba wypić było do dna trucizn puchar,
bo córa Śniadeckiego chciała Korsakowa.
Nie dla Julka sądzona kochanka czy żona;
chłopiec jęknął i westchnął – bolesna rekuza.
Niezatarte w Jaszunach są spędzone chwile;
wspomnienie bywa jak kwiat w młodzieńczym Sonecie
lub muza w poematach: Anhellim, Beniowskim.
Choć Julek dawno umarł, ten poemat żyje;
niejeden chłopiec durzy się w starszej kobiecie,
choć zaślubi ją później… współczesny Czajkowski.
II
JULIA MICHALSKA
1826
W Julinkach, romantycznym parku nad Ladawą
spacerował pan Juliusz pod rękę wraz z Julią;
w niej podziwiał charakter, żywość, dowcip, humor,
we Wierzchówce podolskiej odkrył, że to anioł.
Tam gdzie był jej ogródek, chatka, podczas sjesty
ukrywali się wspólnie przed ludzi oczyma,
w egzaltacji swej taki nie przewidział finał,
że Michalską poślubi wkrótce Januszewski.
Gdy Januszewski umarł zabity przez chłopa
po bitwie pod Daszowem w okresie powstania,
jej psychika ugięła się wskutek tych przeżyć
i śmiertelna po chwili zmogła ją choroba.
Dla poety to stało się źródłem wyzwania,
więc upamiętnił Julię, by żyła w poezji.
III
JOANNA BÓBR – PIOTROWICKA
1840
Sympatia Krasińskiego i muza Juliusza,
całkiem w spojrzeniach oczu ciemnoszafirowa,
znajoma Fryderyka Chopina – geniusza,
Idalia z Fantazego – pani to Bobrowa.
Zakupił przy kościele Magdaleny Świętej
na pamiątkę chwil świetnych, których nic nie zmaże,
idąc na pojedynek po zwadzie zawziętej,
Julek czerwoną różę, słać Joasi w darze.
Warto w życiu podziwiać kobiety i kwiaty,
opiewał więc Joannę i później dlatego,
bo tak pięknej kobiety nie znali rówieśni.
Zwał ją: skrzydłem kaskady aniołem skrzydlatym,
ze snu to Salomei księżniczka srebrnego,
Judyta z Księdza Marka uwieczniona w pieśni.
IV
ZOFIA MIELĘCKA (WĘGIERSKA)
1849
Manierą życia dla niej romanse się stały,
jeśli wiarę dać plotkom o głośnych nazwiskach;
dla Juliusza ostatnia była to już przystań,
gdy z tą lwicą salonu uświetniali Paryż.
Ta sawantka ówczesna przeżyła poetę,
a później była muzą dla czwartego wieszcza.
Los Norwida za życia zbytnio nie rozpieszczał,
nie dane więc im razem było przejść przez metę.
Trzy ostatnie miesiące w życiu Słowackiego,
w zieleni okularów, pani ta zabrała,
szokująca, namiętnie paląca cygara.
Oczarowany tejże przymiotów potęgą,
gdy nań brata Sofosa sidła zastawiała,
przemienił się ostatni raz w lady–killera.
Andrzej Stanisław Sepioł
ANDRZEJ STANISŁAW SEPIOŁ (ur. 1964 r.) – prozaik, dramaturg, poeta, a także autor szkiców, esejów i recenzji, z zamiłowania historyk i regionalista. W latach 1979–1983 kształcił się w Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Stanisława Leszczyńskiego w Jaśle. Z matury ustnej z języka polskiego i historii otrzymał oceny bardzo dobre. W 1988 r. ukończył prawo na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. Jako prozaik zadebiutował artykułem: Rozwój szkolnictwa na terenie Harklowej do końca XIX wieku ( „Rocznik Jasielski”, t. VI, Jasło 2006, ss.22). Wydał dwie książki historyczne z zakresu regionalistyki, a to: Udział obwodu jasielskiego w powstaniu styczniowym (wydawca Stowarzyszenie Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego, Jasło 2009, ss.136) i Harklowa kolebką przemysłu naftowego w powiecie jasielskim (1861-2022) (wydawca Wydawnictwo Ruthenus, Krosno 2023, ss. 424). Pierwsza z publikacji stanowi jak dotąd najszersze opracowanie dotyczące udziału mieszkańców regionu jasielskiego w powstaniu styczniowym. W drugiej przedstawiono dzieje jednej z najstarszych w Polsce i na świecie kopalń ropy naftowej, a także dwanaście życiorysów osób związanych z naftą, które trwale wpisały się w historię powiatu jasielskiego. Jako poeta zadebiutował wierszami: Plany duszy i Przedziwnej wyobraźni pozy [ „Akant” nr 5 (304) z maja 2021 r. ]. W 2023 r. wydał dramat historyczny: Mieszko Lambert (Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza w Warszawie, ss. 146 ), napisany niemal w całości wierszem rymowanym. Dramat ten przedstawia m. in. prehistoryczne korzenie państwa polskiego, nawiązuje do twórczości Teodora Parnickiego, Waldemara Łysiaka i Cypriana Kamila Norwida. W 2024 r. ukazał się jego zbiór wierszy : Przedziwnej wyobraźni pozy (wydawca Instytut Wydawniczy „ŚWIADECTWO” w Bydgoszczy, ss. 88). Swoje prace Sepioł zamieszcza nie tylko pod właściwym nazwiskiem , ale też używa pseudonimów. Publikował teksty w wielu pismach, takich jak: „Akant”, „ Migotania”, „ReWiry”, „Radostowa”, „Wobec”, „Kozirynek Nowy”, „Nihil Novi”, „Wiek Nafty” oraz w regionalnych „Wiadomościach Skołyszyńskich” i „Wiadomościach Żmigrodzkich”. Mieszka w Jaśle.

