Site icon Miesięcznik internetowy WOBEC Piotr Kotlarz

Spływ kajakowy po Odrze / Piotr Kotlarz

Jaz Koźle na Odrze w Kędzierzynie-Koźlu. Plik ten jest licencjonowany na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe.
Kajakarstwo to moja nieco późno odkryta pasja. Chociaż w młodości mieszkałem nad Martwą Wisłą i miałem wiele okazji, aby cieszyć się urokiem rzek i kajakarstwo nie było mi obce (nawet w gumowym kajaku, który wówczas produkowano w Grudziądzu), to były to jednak zazwyczaj krótkotrwałe przygody. Na swoją pierwszą poważną wyprawę kajakową wybrałem się dopiero w 2023 roku, mając już 72 lata. Popłynąłem samotnie z Oświęcimia do Gdańska. Pomysł zrodził się dość nieoczekiwanie i spontanicznie, dlatego też, pomimo kilku artykułów i krótkich relacji ze spływu, niewiele po nim pozostało.
Już w poprzednim roku planowałem kolejną wyprawę, ale konieczność zebrania funduszy na nagrody dla zwycięzców konkursu na opowiadanie im. Bolesława Prusa zmusiła mnie do odłożenia planów na ten rok. Być może to dobrze, ponieważ tym razem mogłem dokładniej przemyśleć cel wyprawy i lepiej się do niej przygotować, zarówno pod względem organizacyjnym, jak i merytorycznym. Postanowiłem, że spłynę kajakiem Odrą, kolejną wspaniałą polską rzeką. Postanowiłem również, że będzie to wycieczka otwarta. Zapraszam wszystkich, którzy chcą dołączyć do mnie na dowolnym etapie. Wyruszam z Ostrawy 22 sierpnia. Informacje o kolejnych etapach będę podawał z wyprzedzeniem na stronie WOBEC oraz na moim profilu na Facebooku. Gwarantuję miłe towarzystwo i ciekawe rozmowy podczas postojów (będziemy wybierać głównie przystanie kajakowe, ale nie zabraknie również postojów na świeżym powietrzu, w namiotach).

Postanowiłem również, że tym razem moja wyprawa będzie miała motyw przewodni – spływ kajakowy „śladami odrzańskich powodzi”. W historii tej rzeki było ich wiele, a te z ostatniego tysiąclecia wspomina na przykład Andrzej Kopacki w artykule „Odrzańskie koszmary naszych przodków”. Chcę jednak przyjrzeć się tej kwestii bardziej dogłębnie. Być może znajdę jakieś ślady tych wydarzeń na ścianach lokalnych kościołów lub inne dowody.

Kolejnym aspektem, na który chciałbym zwrócić uwagę, jest wykorzystanie rzek w rozwoju gospodarczym. Czasy, kiedy były one ważną trasą transportową, dawno minęły. Dzisiaj ważna jest ich wartość turystyczna. Gospodarcze zacofanie ziem polskich może okazać się dla nas wielką szansą. Mamy wspaniałe rezerwaty przyrody. Widziałem to podczas spływu Wisłą. Tak, warto pogłębiać rzeki i udostępniać je turystom, zwłaszcza że istnieje również ogromne zapotrzebowanie na piasek, który można wydobywać w trakcie tych prac. Wszystko wymaga świadomych działań, z uwzględnieniem kwestii związanych z ochroną przeciwpowodziową.

Kolejnym niepodważalnym aspektem jest wpływ takiej wyprawy na zdrowie. Wiosłowanie ma na przykład wspaniały wpływ na jelita.

Piszę o tym wszystkim w nadziei, że zachęcę przynajmniej kilka osób do przyłączenia się do naszej przygody. Jeśli jesteś zainteresowany, skontaktuj się ze mną pod adresem piotr-kotlarz@wp.pl

Piotr Kotlarz

Exit mobile version