„Precyzja, złożoność i fizyczna wirtuozeria” – tak bez wahania i jasno podsumowuje całość prac Cristiny Caprioli: hołd dla choreografki, która „cicho i znacząco wpłynęła na wiele pokoleń choreografów w ciągu trzech dekad prowokacyjnych badań fizycznych”. Słowa honoru, będące motywacją do przyznania Złotego Lwa, napisał Wayne McGregor, dyrektor Wydziału Tańca La Biennale di Venezia.
Cristina Caprioli zajmuje się tańcem współczesnym od prawie 40 lat. Zdjęcie: Jens Wazel
Ale kiedy spotykam Cristinę Caprioli, mówi, że czuje się zdezorientowana. Usiedliśmy na kanapie w biurze ccap, platformy dla produkcji w Sztokholmie za jej choreograficzną pracę od 1988 roku, aby zastanowić się nad nagrodą. Okazja jest radosna: otrzymuje Złotego Lwa za całokształt twórczości Biennale Danza 2024. Wśród byłych laureatów mieszają się nazwiska takie jak Merce Cunningham, Pina Bausch, William Forsythe, Anne Teresa de Keersmaeker i Simone Forti. Więc skąd to zamieszanie wokół Cristiny Caprioli? Co jest prowokującego w tym, co dzieje się w tym szeregu gwiazd tańca?
Za oknami wciąż pada szary deszcz zimy przechodzącej w wiosnę, a ruch uliczny w mieście jest w ciągłym ruchu. Wewnątrz Cristina Caprioli jest w ciągłym ruchu. Nawet siedząc i rozmawiając, tworzy wiry i okręgi ramionami i dłońmi. Nawet jeśli jest nieruchoma, w jej oczach i, zdecydowanie, w jej głowie widać ruch.
Jednak powodem do zdziwienia jest sensacyjna wiadomość, że ma otrzymać Złotego Lwa. Lew wstrząsnął jej umysłem i stworzył długie łańcuchy myśli. Od czasu, gdy otrzymała wiadomość, była rozproszona i pochłonięta tymi myślami, głównie w związku z demontażem szwedzkiego życia kulturalnego, a w szczególności tańca jako formy sztuki.
– We wszystkim tym widzę ogromne punkty do przemyśleń: co się stanie ze sztuką tego rodzaju, moją? Wszystkie warunki pracy uległy zmianie i trudno jest nawet znaleźć argumenty za przetrwaniem artystów. Nie mam na myśli tylko neoliberalnej, histerycznej pogoni za szybką produkcją i natychmiastową konsumpcją, ale także całego społeczeństwa w trakcie przebudowy. Otrzymanie takiego uznania za długoterminową pracę i podstawowe badania jest naprawdę wielkim zaszczytem. A otrzymanie nagrody w lipcu we Włoszech, z ich prawicowym rządem i populistycznym klimatem — jest czymś bardzo wyjątkowym.
Czy wolisz postrzegać tę nagrodę za wieloletnie osiągnięcia jako nagrodę za taniec, który uprawiasz jako gatunek, czy jako nagrodę przyznaną tobie osobiście?
– Tak, w myślach czuję siłę, widząc o wiele większą grupę ludzi nagrodzonych razem ze mną. Tutaj, w Szwecji, często doświadczam, że ta forma sztuki jest postrzegana jako wyjątek. Widziana w ten sposób nagroda jest pięknym potwierdzeniem.
Tkanina. Zdjęcie: Håkan Larsson
Mimo to Cristina Caprioli, urodzona w 1953 r. w północnych Włoszech, jest uważana za jedną z czołowych choreografek w Szwecji, działa w tym kraju od połowy lat 80. XX w., od 1998 r. prowadzi niezależną platformę producencką ccap i ma na swoim koncie szereg występów, instalacji, filmów wideo i publikacji.
Podróżowała po kraju i za granicą, tworzyła dzieła m.in. dla zespołu opery narodowej Szwecji, a także opery w Göteborgu, drugim co do wielkości mieście Szwecji. Była profesorem kompozycji choreograficznej na Uniwersytecie Sztuk w Sztokholmie od 2008 do 2013 roku, prowadzi długoterminowe projekty badawcze i produkowała festiwale i konferencje, takie jak Talking Dancing w 1997 roku, T.lab w 2004 roku, Weaving Politics w 2012 roku.
Cristina Caprioli otrzymała szereg szwedzkich odznaczeń, w tym Illis Quorum Meruere Laborers (dla tych, którzy tak bardzo zasługują za swoją pracę) w 2021 roku. W kolejnym roku zaprezentowała retrospektywę w Tanz im August w Berlinie, na której zaprezentowano 22 jej prace z lat 2002–2022 pod tytułem „One Over Time”. Szwedzki krytyk tańca Örjan Abrahamsson opisał jej choreografie Imperfect (2017) jako „poruszające piękno interakcji międzyludzkich”, a jej A Line-up (2017) jako „kaprylityczną normę, formę, siłę i krytyczne wobec płci prześwietlenie współczesnego dominującego ego-zwycięzcy-elitarnego zestawu walidacji ludzi”.
Ta ostatnia mogłaby posłużyć również jako podsumowanie naszej rozmowy na kanapie w biurze ccap . Próba przeprowadzenia wywiadu z najbardziej intelektualnym choreografem w kraju to radosne wyzwanie. Cristina Caprioli dąży do utrzymania złożoności, zupełnie niezainteresowana upraszczaniem lub przekonywaniem. Po chwili składam kartkę, na której zapisałem pytania, i zaczynam zamiast tego poruszać tematy, takie jak czas i przestrzeń, Monachium czy taniec postmodernistyczny, które powracają w krótkich, kompletnych wykładach.
Gdy opowiada o Nowym Jorku w latach 70., jej oczy zaczynają błyszczeć.
– Wtedy odkryłem taniec postmodernistyczny. W Europie wówczas go nie było, liczył się tylko emocjonalny teatr tańca.
Straszny Solo. Zdjęcie: Dajana Lotherth
Już jako bardzo młoda osoba wiedziałaś, że interesuje Cię coś innego?
– Tak! Przyjazd do Nowego Jorku był objawieniem. Moje myśli brzmiały: czy to możliwe? Czy możliwe jest bycie podmiotem i przedmiotem w tym samym czasie? Nie muszę wybierać? Wszystko to było częścią powodzi prac zorientowanych na występy, już ustanowionych w kolektywie Judson Dance Theatre dekadę wcześniej. Wielu tancerzy już odeszło od tradycyjnych technik i tematów, tworząc „utwory o charakterze trwającym”, tańcząc na dachach. To była naprawdę radykalna zmiana, którą otworzyła Merce Cunningham. Piękne czasy, odważne i niezwykle energetyczne, krótki czas otwarcia okna, zanim przejęły władzę komercja. Ja sam miałem po prostu szczęście, że byłem tam we właściwym czasie.
Wszystko, co komercyjne, to coś, czego Caprioli chce uniknąć. Jednym ze szczegółów jej stanowiska jest to, że kilka lat temu przestała sprzedawać bilety na swoje pokazy; wstęp jest bezpłatny.
– To jest niezwykle ważne. Zysk z biletów jest tak minimalną częścią całej produkcji. Jednak zakup biletu jest punktem wyjścia do pewnego rodzaju wymiany dóbr, ekonomii między tym, co dzieje się na scenie, a widzem, i to wszystko jest złe jako punkt wyjścia. Wymiana potrzebuje innych form. Wierzę mocno w sztukę, a kiedy sztuka jest autentyczna, porusza lub dotyka każdego, niezależnie od zrozumienia. Poprzez to doświadczenie otwieramy drzwi dla zwiedzających.
Otwarcie drzwi, zobaczenie i stworzenie czegoś pomiędzy i otwarcia ma głębokie znaczenie dla Cristiny Caprioli. W tych przestrzeniach można znaleźć coś, co można wyrazić tylko poprzez taniec.
– Kiedy tańczysz, zawsze usłyszysz pytanie: co to znaczy? Jakby istniał jakiś wniosek, jedna odpowiedź – powinno być odwrotnie. Może ktoś z widowni przyszedł, obejrzał i wyszedł i nic nie zrozumiał, nawet mniej niż wcześniej. Prawdziwa sztuka składa się z luk, luk. Nagroda Nobla dla Jona Fosse’a sprawiła mi radość! Jego teksty to nic innego jak luki. To było naprawdę dobre uczucie, szczególnie w tych czasach. Taniec, który akceptuje luki, to to, co mnie interesuje. Obecność poprzez nieobecność. Danie widzowi przestrzeni do wypełnienia. Niewypowiedziane słowa są najważniejsze. Jon Fosse o tym wie.
Opuściłaś Włochy mając 18 lat… dla tańca czy żeby zobaczyć świat?
– Świat. I ucieczka… ale bardzo lubiłam tańczyć. Miałam energię i zapał, ale byłam bardzo nieśmiała. Zaczęłam tańczyć i chodzić na zajęcia, w Nowym Jorku i w Europie.
A potem przyjechałaś do Szwecji.
– Moja matka jest Szwedką; wyszła za mąż za mojego ojca w 1951 roku i przeprowadziła się do Włoch. Szwecja zawsze była na mojej mapie, a socjaldemokratyczny projekt polityczny tamtych czasów zawsze mnie fascynował i imponował. Teraz jestem głęboko rozczarowana, ale mimo wszystko wszystko to istniało dla mnie jako alternatywa dla koczowniczego życia, które prowadziłam i które zaczęło mnie męczyć.
Zawsze Czasami. Zdjęcie: Thomas Zamolo
Czy wówczas myślałaś, że Szwecja będzie dobrym miejscem do wykonywania pracy, którą planowałeś?
– Mam wrażenie, że było na to miejsce. W tamtym czasie, w 1983 roku, istniał jeszcze pewien rodzaj… Olof Palme wciąż tam był. Wizja istniała. Zostawiłem za sobą wielkie metropolie, ciężkie czasy i krzyczących ludzi i znalazłem coś cywilizowanego i pełnego szacunku.
A polityka kulturalna…?
–. . . zupełnie inaczej w tamtych czasach. Nie musiałaś ciągle bronić swojego istnienia; można było mówić o intencjach i kierunkach. Problemy istniały, oczywiście, może klimat był nieco dogmatyczny, ale nie spotykałaś się – jak teraz – z pogardą wobec pracy intelektualnej.
Podczas naszej rozmowy słychać odgłos podskakujących stóp, a także szelest ludzi zmieniających ubrania treningowe. Tancerze przechodzą przez pomieszczenie do i z tego, co Caprioli nazywa „suszarką”, miękkiego i wygodnie ogrzewanego studia treningowego, gdzie rozgrzany utwór, który jest ćwiczony, to Always Sometimes , który wkrótce będzie miał premierę na scenie The Hall, na przedmieściach Sztokholmu na południe.
Hala jest miejscem o wielkim znaczeniu dla Caprioli. Znajduje się w dawnej siłowni, w obszarze dawnej siedziby Szwedzkiej Narodowej Agencji Telefonicznej z warsztatami i laboratoriami, obecnie jest odrestaurowana i rozwijana pod nowy blok apartamentów i biur. Stara przestrzeń siłowni jest wyjątkowa pod względem wielkości, 650 metrów kwadratowych, i jest wynajmowana przez ccap od 2019 roku, i jest ustanowiona jako miejsce publiczne do tańca, choreografii, muzyki i innych sztuk.
– Rocznie organizujemy około 200 pokazów, co jest niesamowicie satysfakcjonujące. Hall to fantastyczne miejsce, z którego korzysta wielu, ale w obliczu dekonstrukcji polityki kulturalnej, przez którą przechodzimy w Szwecji, jego przyszłość jest niepewna, jeśli chodzi o całość pozainstytucjonalnego pola choreografii. ccap można postrzegać jako reprezentujące zarówno nowe, liberalne, jak i politycznie poprawne marzenie, ponieważ produkujemy tak wiele i współpracujemy z tak wieloma różnymi grupami i konstelacjami, zarówno lokalnie, jak i międzynarodowo… Mimo to trudno mi dostrzec przyszłość, zarówno dla mojej własnej pracy, jak i dla pola tańca. Jeśli znikną wszyscy wolni i niezależni artyści, w jaki sposób będzie możliwe zachowanie kultury i sztuki? Moją najważniejszą strategią jest teraz utrzymanie mojego rodzaju pracy, wyprodukowanie jak najwięcej, jak mogę i tak uczciwie, i upewnienie się, że jest ona dostępna dla jak największej liczby osób.
Widzi obiecujące perspektywy na przyszłość w nagrodzie La Biennale di Venezia.
– W związku z nagrodą zostałem zaproszony, aby pokazać, co robię teraz, i będę miał okazję pracować z młodymi tancerzami nad nowym dziełem, zapoczątkowanym właśnie tam, w Wenecji, co jest szczególnie satysfakcjonujące.
Zawsze Czasami. Zdjęcie: Thomas Zamolo
18. Międzynarodowy Festiwal Tańca Współczesnego w Biennale w Wenecji, jeden z sześciu tematów biennale, odbędzie się w dniach od 18 lipca do 3 sierpnia. Cristina Caprioli zaprezentuje niektóre ze swoich najnowszych prac, takie jak Deadlock , Flat Haze i Silver, a także otworzy się na stworzenie zupełnie nowego dzieła, The Bench , z tancerzami i choreografami wybranymi na Biennale College Danza, poświęconego konkretnym projektom szkoleniowym.
Krystyna Caprioli. Foto: Jens Wazel
– Istnieje idea, myśl, że taniec jest tylko dla i razem z młodymi ludźmi. Jeśli tak, taniec nigdy nie będzie mógł dojrzeć. Tak więc, to, że La Biennale wybrało starszą kobietę i pozwoliło jej pracować w teraźniejszości, z pewnością daje mi dużo nadziei !
* Maina Arvas jest szwedzką krytyczką teatralną i taneczną, starszą krytyczką w Dagens Nyheter , szwedzkim dzienniku ogólnokrajowym, a także niezależną dziennikarką kulturalną i redaktorką. Jest również redaktorką naczelną Tecknaren, magazynu o ilustracji i projektowaniu graficznym wydawanego przez Stowarzyszenie Szwedzkich Ilustratorów i Projektantów Graficznych. Studiowała literaturę, naukę o płci, Program Konsultacji Języka Szwedzkiego, dziennikarstwo i studia wydawnicze na Uniwersytecie Sztokholmskim, a także pracowała w wydawnictwie i telewizji. Była redaktorką antologii i książki o sztuce Pippiperspektiv (Pippi-perspectives) — Strong Voices About the World’s Strongest Girl, Astrid Lindgren Tekst, 2020.
Przez Maina Arvas *
Prawa autorskie © 2024 Maina Arvas
Critical Stages/Scènes critiques e-ISSN:2409-7411
Niniejsza praca jest licencjonowana na warunkach
licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Międzynarodowe CC BY-NC-ND 4.0.
Powyższy wywiad ukazał się pierwotnie na stronie Critical Stage
Link do artykułu:

