Site icon Miesięcznik internetowy WOBEC Piotr Kotlarz

Powstaje pierwszy w Świecie musical (pełnometrażowy film) w technice AI / Piotr Kotlarz

 

Tworzymy jeden z pierwszych w Świecie, o ile nawet nie pierwszy, a w każdym razie pierwszy w Polsce musical w powstawaniu, którego zostają wykorzystane narzędzia tzw. sztucznej inteligencji.
Pierwszy i do tego tak ważny, głęboki, gdyż odnoszący się do jednych z najważniejszych wydarzeń XX wieku, tzw. Jesieni Ludów. Walki społeczeństw Europy Środkowej i Wschodniej, a także innych państw Świata o idee wolności, demokracji, poszanowania własności i solidarności.
Wszystkie równie ważne, choć idea własności (podważana przez ponad stulecie przez marksistów) często jest pomijana. A przecież to podział własności, przywrócenie powszechnego do niej prawa jest jednym z podstawowych warunków powstania i trwania demokracji. To on ją umożliwił już w starożytnych Atenach i on jest jej jedną z głównych gwarancji obecnie. My Polacy jesteśmy dziś właścicielami ok. 80% nieruchomości, jeszcze większy ich procent posiadają Rumunii i Słowacy.
Walka o demokrację trwała ponad sto lat, zmagając się z imperializmami I i II wojny światowej, z ideą oligarchii (wciąż obecną), ale w końcu zmierza do pełnego zwycięstwa. Przewidział to już Immanuel Kant żyjący na przełomie XVIII i XIX wieki. Twierdził on też, że to jej wprowadzenie zakończy wojny. Sądzę, że ten wielki myśliciel w tym się nie mylił.
Istotę tych procesów dostrzegłem już dość dawno. Libretto do powstającego musicalu napisałem już w 2006 roku. W 2011 roku, dzięki wsparciu KK NSZZ „Solidarność” udało mi się wystawić w oparciu o stworzony na jego bazie scenariusz teatr tańca. Przedsięwzięcie tamto trafiło na wiele przeszkód, mogłem je realizować tylko na wpół amatorskimi siłami, ale jednak zostało dość dobrze przyjęte, co skłoniło mnie do tego, by je rozbudować, by na jego bazie utworzyć musical.
Napisałem scenariusz, później piosenki. Realizacja takie projektu to jednak ogromny wysiłek, ogromne koszty. W Stanach Zjednoczonych, będących w jakimś stopniu ojczyzną musicalu, jego stworzenie wiąże się z kosztami od 3 do 10 a nawet więcej milionów dolarów. W naszym kraju, jak piszą, od 2 do 20 milionów złotych. Filmowa wersja musicalu, którą za pomocą techniki 3D stworzył Janusz Józefowicz kosztowała 3, 5 miliona złotych.
Rozpatrując różne możliwości realizacji tego projektu zauważyłem, ze w Polsce dysponujemy niezwykłą bazą. Mamy kilka dużych krytych amfiteatrów (z widownią na powyżej 2 500 osób), co może pozwolić na uzyskanie znacznej części tych środków z biletów. Koszty te jednak są zbyt ogromne, tym bardziej, że równie duże są potrzebne na promocję.
Realizowałem jednak mój projekt krok po kroku. W 2020 roku Fundacja Kultury „Wobec”, której jestem fundatorem podjęła pierwszą próbę (choć jeszcze bardzo ograniczoną) jego realizacji. W związku z kolejną, 40 rocznicą powstania NSZZ „Solidarność” zorganizowaliśmy w Auli Akademii Muzycznej koncert „Życie za życiem”, w czasie, którego zaprezentowałem już 10 piosenek z tego musicalu do muzyki, której kompozytorami byli pan Dariusz Wojciechowski i Jagoda Wojciechowska. Traktowałem ten koncert jako pierwszą próbę, chciałem zobaczyć reakcję publiczności. Wiedziałem oczywiście, że tak teksty piosenek, jak i muzykę, będę musiał jeszcze zmieniać. Nie mogłem jednak przewidzieć jednego – Covid -19. Ogromna klęska finansowa.
Nie poddałem się. W kolejnym roku (znów z pomocą NSZZ „Solidarność”) kolejny koncert. Tym razem pod tytułem „Wolność jest w nas” w gmachu Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. W czasie tego koncertu zaprezentowałem tylko trzy piosenki z planowanego musicalu (jedną z kolejnych w kompozycji pana Marcina Partyki). Wciąż Covid-19, niechęć władz Gdańska i samorządu Województwa Pomorskiego. Wielki sukces artystyczny (film jest na naszym kanale na YouTube – youtube.com/@wobec.studio) i równie wielka klęska finansowa. By spłacić długi przez kilka lat (mając ponad siedemdziesiąt lat) pracowałem jako pracownik ochrony.
Większość długów już spłaciłem, ruszyłem więc ponownie w kierunku realizacji swego projektu. Wciąż bowiem kieruję się dewizą, którą w swym wierszu zawarł mój zmarły już dość dawno przyjaciel Mieczysław Czychowski: Każdy się może potknąć, nawet upaść, ale zawsze też można się podnieść.
Tym razem z pomocą przyszedł mi los. Postęp, który osiągamy dzięki temu, że już dość znacznie ograniczyliśmy wojny. [Wyjaśniam, w czasach antycznego Rzymu, czy nawet początków Polski, wojny pochłaniały od 30% do nawet 80% budżetów różnych społeczeństw i przynosiły straty sięgające nawet połowy populacji (np. podbój Galii spowodował jej spadek z 4 do 2 milionów) i niszczenie dorobku całych pokoleń. Dziś wojny w różnych społeczeństwach to już tylko ok. 3% ich budżetów (niestety wciąż zbyt wielkie straty naszych potencjałów).
Postęp informatyki, dzięki pomocy, której dziś mogę pisać jednocześnie wiele książek i wreszcie stworzenie algorytmów tzw. sztucznej inteligencji – AI.
To wspaniałe narzędzia. Dzięki ich wykorzystaniu można już dziś tworzyć wspaniale rzeczy.
W życiu trzeba jednak mieć i szczęście. Tym było dla mnie napotkanie na swej drodze bardzo utalentowanego Adam Ghukasyana. Same narzędzia bowiem nie wystarczą, każdy może kupić sobie młotek i dłuta, zdobyć potrzebne drewno. Nie każdy jednak ma wystarczający talent, by stworzyć rzeźbę. Jedna drugiej zresztą nierówna.
To z Adamem zaczęliśmy realizować pierwszy w świecie projekt stworzenia musicalu (w formie pełnometrażowego filmu).
Ten powstaje, a jego koszty (w porównaniu z wcześniej ukazanymi) są stosunkowo niewielkie.
Dziś już widzimy, że nasz projekt ma szanse na powodzenie. Wiem, że jest szansa na to, ze skończy się sukcesem. Ponownie zwróciłem się więc z prośbą o pomoc do NSZZ „Solidarność”. Nasz projekt wsparł, udzielając mu patronatu medialnego, „Tygodnik Solidarność” i tysol.pl. Z równie wielką życzliwością spotkaliśmy się w muzeum Sali BHP Stoczni Gdańskiej.
Efekt naszej pracy chcemy pokazać w miejscu gdzie narodziła się Solidarność. Wynajęliśmy salę i ustaliśmy termin.
Promocja naszego musicalu będzie miała miejsce już 18 kwietnia tego roku w Sali BHP Stoczni Gdańskiej.
To wielki dla nas zaszczyt, a uważamy też, że ważne wydarzenie. Naszym projektem chcemy przypomnieć, że nasze społeczeństwo było tym, które w walce o wspomniane wyżej wartości odegrało rolę niezwykle istotną. Nie chodzi o pierwszeństwo, ale o to, że te wartości są dla nas niezwykle ważne, że nigdy ich nie odrzuciliśmy.
Nasz musical wciąż powstaje. Dziś Adam przygotował już 12 z 24 piosenek, wciąż nad nimi pracujemy, choć niektóre z nich uważam za już gotowe. Sprawdziliśmy też możliwość tworzenia scen dialogowych. Wymaga to droższych programów, dodatkowej pracy. Niemniej jednak zdążymy.
Piotr Kotlarz
Poniżej libretto musicalu „Walka pokoleń” i kilka piosenek z musicalu z I i II aktu.
© Piotr Kotlarz
Życie za życiem” (libretto. Streszczenie)
Jest to historia, którą opowiada artysta – muzyk i tancerz, w młodości żyjący w systemie dyktatury. Poznał i pokochał z wzajemnością dziewczynę – tancerkę. Łączył ich świat wartości. Razem występowali w obronie wolności, jedności, równości i prawa do własności.
Walka przez nich podejmowana, niestety, zakończyła się przegraną. Manifestacja zostaje rozbita przez milicję. Wspólna walka wzmocniła ich wzajemne uczucia. Pobrali się i mieli dziecko – Dziewczynkę. W oddali czaiło się zło. Oni i ich rodzina byli śledzeni przez tajną milicję. W czasie jednego ze spacerów Rodziców z dzieckiem doszło do sprowokowanej zaczepki ze strony młodocianych gangsterów, wśród których znajdował się tajniak. Przypadkowo potrącona, a wcześniej molestowana Dziewczyna nieszczęśliwie upadła. Ginie. Załamany Chłopak chciał odejść za nią, powstrzymał go jednak obowiązek, miłość i konieczność wychowania dziecka.
Dziewczynka wychowana przez ojca, przejmując doświadczenia od rówieśników i ze świata kultury dorasta. Od Ojca przejęła również świat wartości. Ojciec zostaje aresztowany za działalność opozycyjną, milicja znajduje w jego mieszkaniu powielacz i ulotki. Córka poznała i pokochała młodzieńca, który podobnie jak rodzice walczył o idee wolności, jedności, prawa własności. W czasie kolejnej manifestacji, młodzi łączą się.
Tym razem ich walka kończy się zwycięstwem. Następuje pojednanie. Policja przechodzi na stronę demonstrantów. Ojciec widząc szczęście córki i zwycięstwo wartości swego życia cieszy się wraz z parą młodych. Spełniony odchodzi w stronę widma swojej żony, kobiety którą kochał.

 

Akt I

Na scenie w dekoracji (scenografii) transparenty z czasów PRL. Przed rozpoczęciem przedstawienia można puścić nagrania z megafonów z pochodów 1 Maja, przemówień Gomułki lub t.p. Ważne by oddać klimat końca lat sześćdziesiątych lub pierwszej połowy XX wieku.

[Przedstawiana historia dotyczy okresu około 20-25 lat. Należy to uwzględnić w scenografii.] [Myślę, że i w muzyce należy uwzględnić upływ czasu].

Scena 1 [3 min]

Kolejna piosenka ma oddać klimat PRL-u (komunistycznych dyktatur).

W kolejnej piosence groza narasta. W komunistycznej rzeczywistości, w świecie bez wartości nieco później zginie główna bohaterka.

Poznajemy główną bohaterkę drugiego aktu. Córka, która podejmie walkę swej matki i ojca. (Ta piosenka wymaga jeszcze zmian, pracy… Zdążymy).

 

 

Exit mobile version