Site icon Miesięcznik internetowy WOBEC Piotr Kotlarz

Pierwsze próby budowania państwowości na ziemiach polskich, czy początki nierówności? / Piotr Kotlarz

Minolta DSC

Popielnica kultury łużyckiej, o łagodnym załomie brzuśca. Plik ten jest licencjonowany na warunkach licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Unported .

 

Pytanie zawarte w tytule jest nieco nieprecyzyjne, przecież powstawanie państwowości również wiązało się z początkami nierówności. Nierówności niekiedy, a właściwie zawsze, były wręcz straszliwe. Ich znaczenie określało często słowo jakim określali swych poddanych ich nowi władcy. „Stado”, w języku Turków Osmańskich, Żydów. To słowo określało poddanych.
Przy okazji pozwolę sobie na drobną dygresję, czytając kiedyś o podboju Bizancjum spostrzegłem, że jeden z historyków stwierdził, iż Turcy Osmańscy byli tolerancyjni zezwalając swym poddanym na zachowanie swojej religii. Czy jednak panujących mogło obchodzić to, w co wierzy stado? Oczywiście Turcy Osmańscy nie chcieli, nie mogli chcieć, by ich nowi poddani przyjęli ich wiarę. Wiązałoby się to z dopuszczeniem ich do stanowisk, do władzy. To nastąpiło dopiero wraz z upływem pokoleń.
Powstawanie państw w wyniku podboju prowadziło do straszliwych nierówności. Władcy pozbawiali swych poddanych wszelkiej własności, zwłaszcza własności ziemi, za prawo uprawiania, której, poddani musieli ponosić ogromne ciężary. Opłaty w naturze, pieniądzu oraz wiele innych świadczeń (różne formy pańszczyzny). Opłaty i świadczenia za coś, co wcześniej należało do nich, co im zagrabiono.
Początki państwowości to również początki nierówności. Skąd w takim razie ten tytuł i zawarte w nim pytanie?
Postawiłem je w celu polemicznym, w celu wyjaśnienia, że klasowa marksistowska interpretacja jest błędna. To, że Marks i późniejsi jego zwolennicy nie rozumieli zachodzących w czasie zmian społecznych. Nie wiedział w jaki sposób dochodziło do powstawania różnic społecznych, nierówności. Nie dostrzegł tego, jak wcześniejsze społeczeństwa egalitarne (takimi były prawie wszystkie społeczeństwa świata około 5 tysięcy lat temu) zaczęły przekształcać się (w skutek podboju) w społeczeństwa zhierarchizowane. Procesy te trwały tysiące lat (takie były początki Polski, Francji… prawie wszystkich państw).
Marks i marksiści nie rozumieli też roli własności, byli na tyle ślepi (lub robili to świadomie, by po raz kolejny przywrócić hierarchię), by podważyć prawo własności. By w gruncie rzeczy ponownie ograbić – pod pozorem tego, że jest ona złem i jest niesprawiedliwością – z niej innych. By ją zagarnąć, później nią zarządzać, a wreszcie samemu się na niej uwłaszczyć.
Marksistom, którzy wciąż dążą do przywrócenia społeczeństw panujących i poddanych, służą pseudo badacze, niedouczeni publicyści. Lub tylko „pożyteczni idioci”, którzy nie dostrzegają tego, że powtarzane marksistowskie komunały są naprawdę groźne. Jakby nie potrafili uczyć się z historii, tej dawniejszej, a zwłaszcza tej najnowszej. Jakby nie mogli lub nie chcieli dostrzec tego do czego doprowadziła realizacja marksistowskiej ideologii po rewolucji 1918 roku, nie widzieli tego jak drogą mordów i grabieży komuniści pozbawili własności wcześniejszych jej właścicieli, jak później komuniści tą własnością zarządzali i byli jej jedynymi beneficjentami, jak wreszcie się na nie j uwłaszczyli.
Kolejne pokolenia marksistów, lewaków, po raz kolejny chcą powtórzyć swój „numer”. Pozbawić własności „kapitalistów”, tych, którzy są bogaci. Między innymi np. Roberta Lewandowskiego, przecież to kapitalista, deweloper, bogacz, prawie miliarder, może i Igę Świątek, Adama Małysza, innych „bogaczy”, „kapitalistów. To nie żart. Po wojnie komuniści pobawili majątku innych „kapitalistów”: Jana Kiepurę, czy córkę Adama Didura. Wielkich polskich artystów, patriotów, ale jednak winnych, gdyż mieli własność. Także polskich kupców, rzemieślników, mieszczan. Kapitalistów! Gdy już nie mieli kogo grabić takim mianem określili nawet drobnych sklepikarzy z hal targowych.
Powyższe przemyślenia przyszły mi na myśl na marginesie artykułu, który znalazłem dziś na stronie Wirtualnej Polski. Po raz kolejny dostrzegłem próbę marksistowskiej narracji, takiejże interpretacji dziejów. I choć treść artykułu odnosi się do czasów zamierzchłych, to wyraźnie dostrzegamy współczesne zamiary marksistów.
Artykuł odnosi się do badań archeologicznych w Domasławiu1.
Oto dwa cytaty:
 „Narodziny nierówności”
Odkrycia w Domasławiu mają fundamentalne znaczenie dla zrozumienia procesów społecznych zachodzących w Europie Środkowej niemal trzy tysiąclecia temu. Po raz pierwszy w pradziejach na ziemiach polskich tak jednoznacznie manifestuje się zróżnicowanie majątkowe i społeczne ludności.
Handel z odległymi regionami Europy przyniósł bogactwo, które nie rozkładało się równomiernie. Powstała swego rodzaju arystokracja, kontrolująca wymianę dóbr luksusowych i gromadząca majątek wystarczający, by odzwierciedlić swój status nawet po śmierci. Drewniane komory grobowe wypełnione cennymi przedmiotami stanowiły ostateczny dowód pozycji, jaką zmarły zajmował za życia.
Nekropolia w Domasławiu to nie tylko cmentarz. To zwierciadło społeczeństwa, które już niemal trzy tysiące lat temu zaczęło dzielić się na tych, którzy mają więcej, i tych, którym przypadło mniej. Bogaci i biedni, elita i lud, władza i poddani. Schemat, który przetrwał do dziś.
 „Dwa światy w jednej nekropolii”
Na rozległym cmentarzysku spoczywały skremowane szczątki ponad tysiąca osób, jednak sposób ich pochówku ujawnia fascynującą hierarchię społeczną. Większość zmarłych, około 800 osób, złożono w skromnych grobach jamowych wkopanych bezpośrednio w ziemię. Takie pochówki były typowe dla społeczności kultury łużyckiej i nie wyróżniały się szczególnym bogactwem.
Zupełnie inny obraz przedstawiają groby komorowe, których odkryto ponad 300. Te drewniane konstrukcje, skupione w jednej strefie cmentarzyska, zawierały nie tylko popielnice ze szczątkami zmarłych, ale także bogaty ekwipunek na życie pozagrobowe. W niektórych grobach archeolodzy naliczyli ponad 50 naczyń towarzyszących urnie.
Największe komory grobowe osiągały imponujące rozmiary. Dziewięć z nich miało średnicę 3 metrów, jedna przekraczała 4 metry, a jeden grób rozpościerał się na ponad 5 metrów. Choć wymiary te mogą wydawać się skromne w porównaniu z 50-metrowymi kurhanami książęcymi kultury halsztackiej w Vix czy Hochdorf, w kontekście lokalnym świadczą o wyjątkowym statusie pochowanych tam osób2.
Czy tak trudno dostrzec, że powyższe badania dowodzą, że mamy do czynienia z dwoma różnymi społeczeństwami, ludami o odmiennych kulturach. Największe komory grobowe, to komory władców, przywódców zdobywczego plemienia. Nie jakiś podział na „bogatych” i „biednych”, ale panujący i podbici.
Jak widać początki, pierwsze próby budowania państwowości na ziemiach obecnej Polski sięgały czasów aż tak zamierzchłych. Były one bardzo nietrwałe aż do IX, X wieku. Ówczesne formy gospodarki były jeszcze na tyle nieefektywne (gospodarka żarowa), że ówczesne plemiona nie były w stanie wytworzyć wystarczających zasobów, by przez dłuższy czas utrzymywać zdobywców, by mogli oni utworzyć trwałe struktury administracyjne. Tak było i na innych obszarach. Pisze o tym np. w „Germanii” Tacyt, wspominając o plemieniu, które po wyeksploatowaniu zasobów plemienia, z którego zasobów żyli, przenosili się w stronę kolejnego plemienia.
Nasza historia, prehistoria naszych ziem, wciąż jest pełna tajemnic. Ich odkrywanie to jedna kwestia, inną – moim zdaniem ważniejszą – jest interpretacja. To, czego dowiemy się o naszej historii i jakie wnioski z tej wiedzy wyciągniemy. 

                       Piotr kotlarz

Przypisy:

1 Domasław  – wieś Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie wrocławskim, w gminie Kobierzyce. Na terenie wsi, stanowiska 10-12, leżącej nad szlakiem bursztynowym w północno-zachodniej części ekumeny celtyckiej, archeolodzy odkryli podczas badań ratowniczych w 2006 roku, m, in. ponad 100 ciałopalnych halsztackich grobów książęcych, przeważnie komorowych, bogato wyposażonych, datowanych metodą radiowęglową na lata 750–450 p.n.e. oraz relikty osad ludności kultury przeworskiej ze specyficznymi elementami obrzędowości celtyckiej. W grobach przykłady typowej halsztackiej ceramiki grafitowanej i malowanej.
2 Nekropolia Domasław. Odkrycie, które zmieniło polską archeologię, Przez Wieki, 2 lutego 2026, 16:08, https://informacje.wp.pl/nekropolia-domaslaw-odkrycie-ktore-zmienilo-polska-archeologie-7250101338005376a
Exit mobile version