Site icon Miesięcznik internetowy WOBEC Piotr Kotlarz

Najbardziej zaskakująca wystawa roku – Łukasz Rogiński „Malowanie światłem” [Piwnica Romańska w Gdańsku Wystawa w dniach 15.12.2024 -28.02.2025 ] / Marek Baran

 

Niezwykła wystawa

Na wernisaż najnowszej wystawy Łukasza Rogińskiego szedłem z przeświadczeniem, że artysta nie zaskoczy mnie swoimi działaniami. Rok temu miałem możliwość obejrzenia kilku tematycznych retrospektyw zorganizowanych z okazji jubileuszy twórcy, spodziewałem się zatem kontynuacji twórczości, którą dobrze znam. Tymczasem zobaczyłem prace, które bardzo mnie zaskoczyły mnie. Stało się to za sprawą…niezwykłego kryzysu który dotknął artystę. Pisze o tym otwarcie, bo artysta sam o nim opowiedział. Chodzi o powolny ale nieuchronny proces utraty wzroku. Jak sam przyznał – już przed laty obawiał się niemożności tworzenia jeśli straci wzrok. Przez ten czas przygotowywał się do tego momentu i zaczął opracowywać technikę, która pozwoli mu pracować mimo utraty tak ważnego dla malarza zmysłu. Postanowił więc, że zacznie malować światłem.
Rysować to ja mogę, ale z zamkniętymi oczami, bo już jestem ślepy. Jednak nadal interesuje mnie kolor, więc rozmyślając, doszedłem filozoficzne do tego co nam daje światło”.

Łukasz Rogiński

Niezwykłe światło

Zaprezentowane prace tak właśnie wyglądają. Bazują na świetle, które przenika przez specjalnie opracowane przez artystę struktury szkła. Daje to niesamowity efekt. Prace w pierwszym kontakcie stają się abstrakcyjne, niektóre wywołują skojarzenia ze zwisającymi soplami lodu, które mienią się w blasku światła. Jednak w przypadku malowania światłem – efekt końcowy jest w pełni kontrolowany i zgodny z zamierzeniem artysty, w przeciwieństwie do światła słonecznego, które ze swej natury daje efekt przypadkowy.
Najpierw tworzyłem obrazy na lustrze, bo nie wiedziałem, że są LEDy – te małe światełka,
które dają różne możliwości. Na początku myślałem o świetle słonecznym i ewentualnie –
żarówki. To nie bardzo wychodziło. Potem zacząłem traktować to na poważnie. Będę to kontynuował, bo ja nie mam innego wyjścia”.

Łukasz Rogiński

Niezwykła monochromatyczność

Artysta uzyskał specjalne efekty w pracach operujących jedynie światłem białym. Wykorzystanie czarnego tła dało niesamowity efekt kontrastu bieli i czerni. Może to wywołać u odbiorcy przerażenie, zwłaszcza, że prace zostały zaprezentowane w podziemiach romańskiej piwnicy, gdzie naturalnym stanem jest brak światła.

Niezwykła technika

Artysta w swoich pracach zastosował stworzoną przez siebie technikę cięcia i obróbki szklanych elementów. Czerpał ze swoich doświadczeń, jakie zdobył przy tworzeniu witraży – jeden z nich możemy zobaczyć w Gdańsku.
Kiedyś zaproponowano mi zaprojektowanie witraży. Zastanowiłem się wówczas nad materią szkła i nad światłem. Zaprojektowałem witraż w Baszcie Białej dla kolegów alpinistów”.

Łukasz Rogiński

Technika przygotowania szkła polega na cięciu cienkich płaszczyzn przy pomocy precyzyjnego skalpela a potem dalszej ich obróbki z wykorzystaniem narzędzia dającego nieprzewidywalny efekt. Całość stworzonej kompozycji jest umieszczona w specjalnej ramie, w której ukryty jest przygotowany system oświetlenia całej kompozycji. Dopiero po zestawieniu wszystkich elementów praca jest gotowa i swoją formą uwypukla zamysł artysty. Wyobraźnia twórcy już wcześniej „widzi” to co my, widzowie, dostrzec możemy dopiero w tej fazie.
Nasza praca była eksperymentem. Obaj z Łukaszem Rogińskim nie mieliśmy doświadczenia w tej kwestii – szukaliśmy najlepszego rozwiązania dla konkretnego pomysłu. Każda praca jest więc prototypem”.

Leszek Belniak, konsultant, odpowiedzialny za podłączenie instalacji elektrycznej do prac Łukasza Rogińskiego

Niezwykła dbałość o szczegół

Tworzenie każdego dzieła wymaga zastosowania specjalnych metod, które artysta wcześniej sprawdził. Chodzi tu zarówno o system oświetlenia powstały po serii prób jak i testowanie wielu skalpeli do szkła. Nawet wybór kleju, którym sklejone są poszczególne elementy jest wynikiem serii eksperymentów. Tylko jeden producent na świecie jest w stanie zaproponować produkt spełniający surowe wymagania stawiane przy tego rodzaju twórczości. Jego fabryki znajdują się na drugim końcu świata, a transport materiału trwa tygodnie. Dlatego konieczne jest dokładne zaplanowanie pracy.

Niezwykły dokument

Szczegóły tej techniki poznałem dzięki dokumentacji pracy artysty w trakcie powstawania cyklu. W czasie wernisażu mogliśmy obejrzeć film, który pokazuje akt tworzenia „obrazów światła”. Zdradzanie tajników warsztatu nie jest powszechną praktyką, z reguły metody pracy są pilnie strzeżone. Zwłaszcza w przypadku projektów innowacyjnych. Ostatnim artystą, który tak otwarcie dokumentował swoją twórczość był Zdzisław Beksiński.

Niezwykła rama

Mając możliwość rozmowy z artystą udało mi się dowiedzieć o pierwszym impulsie, który spowodował zainteresowanie mistrza połączeniem malarstwa i światła ukrytego w ramie. Zaczęło się od ramy, którą przyniósł mu jeden z wielbicieli jego obrazów. Poprosił mistrza o umieszczeniu w niej swojego obrazu.
Na mojej jubileuszowej wystawie w Filharmonii jeden koneser kupił ode mnie dwie prace, które tam były wystawione. Powiedział, że ma piękną ramę i nie wie co ma w nią wstawić. Była to rama lustrzana, niesamowita- zafascynowała mnie. Żaden mój obraz do niej nie pasował. Wydawało mi się, że będzie do niej pasować mój pomysł ze szkłem. Stworzyłem kompozycję specjalnie do tej ramy. Mojemu zleceniodawcy efekt bardzo się spodobał, ale ja nie byłem zadowolony. W czasie pracy powstały zabrudzenia klejem, które psuły kompozycję całości. Od tego to się zaczęło: tyle się namęczyłem – więc trzeba to było kontynuować”.

Łukasz Rogiński

Niezwykła inspiracja

Trzy zaprezentowane prace są utrzymane w kolorach czerwieni i bieli. Inspiracją do ich powstania był, jak wyznaje artysta, wynik badania lekarskiego. Mistrz tak bardzo zachwycił się kolorystyką i formą graficzną analizy, że postanowił przedstawić ją w swoich trzech pracach. Oczywiście nawet najlepszy diagnosta nie będzie w stanie odczytać stanu zdrowia pacjenta na podstawie tych prac, gdyż stanowią twórczą interpretację prozaicznych dokumentów.
Zacząłem zastanawiać się, co można dostrzec, kiedy patrzymy wzdłuż szkła. Wystarczy jedna żarówka w pomieszczeniu, żeby odbicie przechodziło przez przekrój szkła. Zobaczyłem, że powstają z tego piękne efekty”.

Łukasz Rogiński

Niezwykła diagnoza

Układ tych trzech prac jest symboliczny – dwie z nich znajdują się we wnęce co można odczytywać jako lewa i prawa komora serca. Trzecia została zaprezentowana przy wejściu do romańskiej komnaty. Wejściu, które jednocześnie jest wyjściem, gdyż oglądając całą ekspozycję w najbardziej naturalny sposób (czyli zgodnie z ruchem wskazówek zegara) jest to ostatni obraz w prezentowane kolekcji. Idea wystawy zachęca by oglądać prace Rogińskiego wielokrotnie. Prace oddziałują na widza hipnotycznie, nie pozwalając na pobieżny kontakt z nimi, każdy kolejny wyzwala w odbiorcy inne refleksje i pomysły interpretacyjne.
Są trzy prace, w których został wykorzystany kolor czerwony. Jak Łukasz zobaczył zdjęcia i wyniki swoich badań lekarskich od razu wpadł na pomysł, że można zrobić aorty i żyły na nowym obrazie”.

Leszek Belniak

Niezwykła średniowieczna katedra

Na każdej recenzowanej wystawie lubię zatrzymać się przy jednym obrazie i z większą uwagą mu się przyjrzeć. W tym przypadku było to wyjątkowo trudne. Wiele prac wymagałoby bardziej szczegółowej analizy – są różnorodne i wywołują diametralnie odmienne emocje. Mając kłopoty z wyborem pozwoliłem sobie na proste rozwiązanie opisanie obrazu, który jako pierwszy przykuł moją uwagę. Jest on namalowany światłem białym u podstawy, który przechodzi przez barwę seledynową i zieloną. Skojarzył mi się ze średniowieczną katedrą, gdyż widoczne są zarysy spiczastych zwieńczeń, dach i przypory. Przypory są zewnętrzne jak w większości średniowiecznych budowli. W Gdańsku mamy budowle z przyporami wewnętrznymi – jak w Bazylice Mariackiej, a przypory są wykorzystane nie tylko jako element konstrukcyjny, ale też granica poszczególnych kaplic zorganizowanych wewnątrz. Całość kompozycji jest trójwymiarowa – podchodząc bliżej i oglądając ją pod różnymi kątami dokładnie zobaczymy sugerowane przeze mnie „przypory”. Zmieniając pozycję patrzenia zobaczymy też wiele innych szczegółów, zachęcających do indywidualnych interpretacji.

Niezwykłe kolekcje

Pokazane obrazy to podobno jedynie część powstałych prac. Mając na uwadze, że artysta ciągle je tworzy- mam nadzieję, że wkrótce znajdzie się kolejna galeria, która zechce je wyeksponować odbiorcom. Trzeba mieć na uwadze, że zastosowana przez Łukasza Rogińskiego technika wymaga szczególnych warunków – prace dobrze się prezentują w kontrolowanym oświetleniu, które nie może dominować ekspozycji, ale dyskretnie uwypuklać estetyczne walory dzieł. Prace najlepiej oglądać w półmroku – tak jak to ma miejsce w Piwnicy Romańskiej, gdzie są obecnie prezentowane.
Nie ma prac wyróżniających się. One wszystkie są genialne”.

Leszek Belniak

Niezwykłe miejsce

Piwnica Romańska, w której zaprezentowano prace Łukasza Rogińskiego jest miejscem odkrytym stosunkowo niedawno przy okazji jednej z przebudów Hali Targowej w Gdańsku. Odkopanie jej było archeologiczną sensacją, bo pomieszczenie zachwyca swoją tajemniczością do dzisiaj. Piwnica ma niesamowity system ceglanych sklepień, wnęk i łuków okiennych, które tworzą szczególną atmosferę tego miejsca. Prezentowanie tam współczesnych twórców jest bardzo dobrym pomysłem. Zwłaszcza jeśli jest to artysta tej rangi co Rogiński, a prace tak dobre jak te malowane przez niego światłem.

Niezwykła muzyka

Wernisażowi towarzyszyła muzyka prezentowana z płyt winylowych. Jedna z płyt nawiązywała do filozofów, z których inspiracji korzystała jej skandynawska autorka. Muzyka była różnorodna, więc w lepszy lub gorszy sposób pozwalała się skupić nad ekspozycją. Piszę tu o moich odczuciach i potrzebie skupienia. Być może innych widzów bardziej pobudzały do refleksji dynamiczne utwory, jednak mnie wyraźnie rozpraszały.

Niezwykła materia

U podstaw zainteresowań twórczych Łukasza Rogińskiego są obecnie rozważania o materii, które prowadzą go do bardzo ciekawych wniosków filozoficznych.
Materia ciemna zajmuje w kosmosie dziewięćdziesiąt sześć procent. Materia jasna- ta w której my żyjemy i która nas stworzyła, zajmuje jedynie cztery procent. Jak się o tym dowiedziałem – zająłem się rysowaniem ciemnej materii. Problemem było malowanie bez kontrastu”.

Łukasz Rogiński

Niezwykłe twórcze spełnienie

Poza anonimowymi kolekcjonerami, odbiorcami sztuki Łukasza Rogińskiego są wielcy tego świata. W swoich kolekcjach jego dzieła mieli m. in.: Jan Paweł II, Czesław Miłosz, Jan Nowak Jeziorański, Margaret Thatcher, Edward Kennedy i Jane Fonda.

Niezwykli artyści

W sztuce znamy przypadki, kiedy utrata podstawowego dla artysty zmysłu powoduje, że tworzy on swoje najlepsze dzieła. Tak było w przypadku Rembrandta, który pod koniec życia stworzył wielkie dzieła. Zaćma, powodująca u niego niemożność widzenia koloru niebieskiego spowodowała, że artysta stworzył jedne z najważniejszych swoich dzieł z „Powrotem syna marnotrawnego” na czele. Beethoven, który przez większość swojego życia zmagał się z postępującą głuchotą stworzył dzieła, które z zapartym tchem słuchamy do dzisiaj. Już jako całkowicie głuchy skomponował IX Symfonię z „Odą do Radości”, którą znamy wszyscy. Czy utrata wzroku spowoduje, że Łukasz Rogiński zachwyci nas swoimi kolejnymi, niesamowitymi obrazami? Ja nie mam co do tego wątpliwości i z niecierpliwością czekam na jego następną wystawę.

Marek Baran

Najbardziej zaskakująca wystawa roku – Łukasz Rogiński „Malowanie światłem”
Piwnica Romańska w Gdańsku. Wystawa w dniach 15.12.2024 -28.02.2025

Autor zdjęć: Marek Baran

Exit mobile version