Kamienne elementy sierpów do żęcia zboża. Stanowisko Ohalo II. CC BY 4.0
Przyjmuje się, że Homo sapiens rozpoczął migrację z Afryki na sąsiednie kontynenty w okresie między 100.000 a 50.000 lat temu. Mimo tego, że daty te są wciąż tylko hipotetyczne, niektórzy badacze podają je ze znacznie mniejszym przybliżeniem. Świadectwa archeologiczne dowodzą, że podczas ciepłego interglacjału Homo sapiens pozostawał w Afryce i zaczął się rozprzestrzeniać dopiero około 70.000 lat temu1, w czasie kolejnego okresu glacjalnego (północna Europa i Ameryka Północna znalazły się pod pokrywami lodowymi, poziom mórz był niski, ponieważ duże ilości wody zamarzły), to właśnie wówczas zaczęła się migracja Homo sapiens na inne kontynenty. Najpierw na Środkowy Wschód, a stamtąd do Indii i Azji. Dopiero później do Europy (przez Azję). Dzięki niskiemu poziomowi mórz Homo sapiens powędrował do Australii około 65.000 lat temu i do Nowej Gwinei około 45.000 lat temu2.
Teza mówiąca o tym, że Homo sapiens opuścił Afrykę około 50.000 [70.000] lat temu została zakwestionowana m.in. w wyniku wykopalisk prowadzonych na Półwyspie Arabskim. W tamtych czasach był to zdecydowanie bardziej atrakcyjny teren niż dzisiaj. Było tam więcej obszarów trawiastych, roślinności sawannowej i przede wszystkim rzek, wzdłuż których mogli przemieszczać się nie tylko migrujący z Afryki Homo sapiens, ale też inni hominidzi żyjący w Azji od setek tysięcy lat. W jaskini Jebel Faya (w dzisiejszych Emiratach Arabskich) zespół z Tybingi odkrył narzędzia datowane na 127.000 lat. Archeolodzy sądzą, że wykonali je ludzie anatomicznie współcześni, choć nie ma jeszcze na tę teorię ostatecznych dowodów. Pojawia się też pytanie – czy jaskinia była tylko przystankiem w ich wędrówce na południe, czy też może tu ich trasa się zakończyła? To ostatnie pytanie jest szczególnie interesujące, ponieważ badania genetyczne wskazują, że wszyscy żyjący dzisiaj ludzie są potomkami jednej grupy, która miał wyjść z Afryki około 70.000 – 60.000 lat temu. Jak dotąd, nikt nie podważał tak otwarcie badań genetyków. Uerpmann robi to wprost. Jego zdaniem, dane genetyczne są niewiarygodne, a mitochondrialne DNA, na których oparte były te wyliczenia, to zaledwie mały fragment ludzkiego genomu. Kolejnym pytaniem jest to, czy grupa, która opuściła Afrykę jako pierwsza, dysponowała jakąś ewolucyjną przewagą nad innymi. Innymi słowy – skąd w ogóle wzięła się idea przemieszczania na tak duże odległości i dlaczego stała się możliwa? Dr Uerpmann uważa, że narzędzia z Jebel Fya są bardzo podobne do znajdowanych w Afryce, co oznacza, że emigranci nie wynaleźli żadnej nowej technologii. Ułatwieniem było jedynie krótkie wahnięcie klimatyczne, które sprawiło, że Pustynia Arabska stała się „prerią”, po której swobodnie mogli przemieszczać się łowcy-zbieracze.
Według hipotezy Richarda Kleina, paleoantropologa z Uniwersytetu Stanforda, jednym z czynników umożliwiających migrację Homo sapiens było lepsze opanowanie języka. Jest to teza bardzo dyskusyjna i nie sposób jej udowodnić. Rzeczywiście narzędzia kamienne Homo sapiens tego okresu są właściwie nie do odróżnienia od wyrobów innych, pokrewnych gatunków, na przykład neandertalczyków. Rewolucja górnopaleolityczna – z nowymi technologiami obróbki krzemienia, kości i sztuką, miała wydarzyć się dopiero wiele tysięcy lat później (około 45.000-40.000 lat temu). Pojęcie rewolucja i tu jest dyskusyjne.
Na słynnych izraelskich stanowiskach Skhul and Qafzeh narzędzia neandertalczyków i Homo sapiens sprzed 100.000-60.000 lat są identyczne, a ich wytwórców znamy dzięki znalezionym obok narzędzi szczątkom. Cieplejszy klimat mógł sprzyjać wędrówkom, ale być może był to tylko epizod o ograniczonym zasięgu, a ludzie z Jebel Faya nie doszli daleko. Wówczas mielibyśmy tylko do czynienia z rozszerzeniem pierwotnej kolebki ludzkości, a nie właściwym jej opuszczeniem, uważa wspomniany wyżej Klein. Być może była to migracja o znacznie bardziej ograniczonym zakresie niż ta, do której doszło około 45.000 lat temu. Christopher Stringer z londyńskiego Muzeum Historii Naturalnej, zwraca uwagę na jeszcze inny aspekt: Arabia była dotąd białą plamą w historii ludzkich migracji. Stringer uważa, że trudno jest jednoznacznie ustalić, kto wykonał narzędzia z Jebel Faya, zważywszy na brak jakichkolwiek szczątków kostnych. Są one jednak znaczące, bo wykonali je ludzie, którzy zdołali opuścić Afrykę.
Zespół archeologów z francuskiego Université de Bordeaux i brytyjskiego University of Oxford przeprowadził szczegółowe analizy porównawcze kamiennych narzędzi odkrytych w okolicach jeziora Jubbah na pustyni Nefud w północnej Arabii Saudyjskiej z zabytkami znalezionymi w latach 60. XX wieku w północno-wschodniej Afryce, które są z pewnością dziełem Homo sapiens. Oba porównywane zestawy ludzkich wyrobów pochodziły sprzed 125.000-70.000 lat. Narzędzia znalezione na dwóch stanowiskach z pustyni Nefud były niemal identyczne z tymi z Afryki. Zauważone różnice były w ocenie badaczy spowodowane najpewniej korzystaniem z innych surowców. Jest, więc wysoce prawdopodobne, że są one dziełem przybyłych z Czarnego Lądu Homo sapiens. Natomiast zabytki z trzeciego stanowiska różniły się znacząco zarówno od narzędzi afrykańskich, jak i od wyrobów z pozostałych dwóch stanowisk w Juddah. W ocenie badaczy, to niespodziewane zróżnicowanie w kamiennych narzędziach wskazuje na bardziej złożoną sytuację demograficzną w tym regionie, niż dotąd podejrzewano. Niestety, z braku ludzkich kości nie da się na razie powiedzieć, czy te odmienne wyroby są dziełem jakiejś innej linii ludzi (przybyłej np. z głębi Azji), czy też doszło już do tak znaczącego zróżnicowania narzędzi Homo sapiens.
Naukowcy podkreślają, że odkrycie z Jebel Faya to nieodosobnione znalezisko. Podobne narzędzia wykonane przez nieznany gatunek i pochodzące sprzed 75.000 lat znaleziono niedawno w Indiach. Być może, zatem ludzie z Jebel Faya nie wymarli, ale stopniowo przesuwali się dalej na wschód. Co ciekawe, „przemysł” (a zatem typ narzędzi) z Jebel Faya nie przypomina tych ze wzmiankowanych wyżej stanowisk Skhul i Qafzeh. To tylko podgrzewa debatę na temat tego, czy Homo sapiens mieszał się z neandertalczykiem, Zdaniem Svante Paabo z Instytutu Maxa Plancka w Lipsku, wszyscy dzisiejsi Europejczycy posiadają od 1 do 4 proc. genów tego gatunku, a ludzie z Afryki – nie. Jeśli to prawda, krzyżowanie się gatunków mogłoby zachodzić właśnie w trakcie migracji takich odosobnionych grup, ale jeszcze zanim rozdzieliły się linie Europejczyków i Azjatów3.
Jak widać kwestia daty wyjścia Homo sapiens z Afryki i jego związków z innymi liniami hominidów wciąż wzbudza wiele dyskusji i jest pełna hipotez. Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Moim zdaniem ostatnie odkrycia dowodzą, że w czasie istnienia Homo erectus doszło do znacznie większego zróżnicowania wewnątrzgatunkowego niż dotąd przypuszczaliśmy. Nie doszło do powstania jakiegoś jednego wyodrębnionego gatunku Homo sapiens, lecz człowiek współczesny jest wynikiem kolejnych zmian genetycznych, które wynikały również z łączenia się wcześniej zróżnicowanych przedstawicieli Homo erectus.
Warto jednak zastanowić się nie tylko nad faktem wyjścia, ale też nad przyczyną późniejszej ekspansji tego właśnie „gatunku” hominidów. Słowo „gatunek” ująłem w cudzysłów. Przecież mamy wciąż do czynienia z odłamem Homo erectus. Oba „gatunki” mogły się wciąż ze sobą mieszać. Niezależnie od faktycznej daty wyjścia możemy przyjąć, że ekspansja Homo sapiens nastąpiła już po kolejnym wybuchu superwulkanu Toba. W wyniku zmiany klimatycznej, jaka po nim nastąpiła, liczebność populacji ludzkiej drastycznie spadła. Ochłodzenie klimatu mogło wiązać się z wielkością populacji Homo erectus zamieszkującego Europę i jego ewolucją.
Jak zauważamy rozwój naszego gatunku na różnych obszarach przebiegał odmiennie, dlatego też w dalszej części postanowiłem wyodrębnić obszar Bliskiego i Środkowego Wschodu, Dalekiego Wschodu i Europy.
Bliski Wschód
Tereny Bliskiego Wschodu są obszarem niezwykle ważnym w dziejach naszego gatunku. To właśnie tędy odbywały się migracje pierwszych Homo erectus do Eurazji i stąd później na inne kontynenty, w kolejnych tysiącleciach inne podgatunki tędy reemigrowały do Afryki Północnej (początkowo z przyczyn klimatycznych, później – już w czasach historycznych – zapewne większą rolę zaczął odgrywać czynnik demograficzny). Stwarzało to możliwości wzajemnych kontaktów i dalszego rozwoju rodzaju ludzkiego. Niestety, zmiany klimatyczne, które przez dziesiątki tysiącleci dotknęły i te terytoria, doprowadziły do ukrycia wielu śladów tych wędrówek. Jak trudno dziś odtworzyć dzieje prehistorycznych wędrowców, ukazuje choćby historia badań archeologicznych Arabii Wschodniej.
W 1928 roku ekspedycja H. Fielda znalazła narzędzia z krzemieni, na podstawie istnienia, których sformułowano pogląd, że Półwysep Arabski był już zamieszkany w okresie paleolitu. W 1931 roku H. ST. J. B. Philby znalazł krzemienie na Katarze, a w oazie As-Sikak, we wschodniej części Arabii Saudyjskiej, ślady domostw, które odniesiono do epok miocenu. W latach 1936 – 1941 wiele krzemieni z okresu paleolitu w Al-Batinie zebrał H. R. P. Dickson. W latach 1953 – 1954 członkowie duńskiej ekspedycji odkryli ślady obecności ludzi paleolitu na Bahrajnie i określili wiek ich siedlisk na 50.000 – 20.000 lat. W latach 1957-1964 duńscy archeolodzy P. V. Glob i T. G. Bibby w trakcie kolejnych siedmiu wypraw potwierdzili zasiedlenie Arabii Wschodniej. Określili przy tym wiek najstarszych narzędzi znalezionych w Katarze na 41.000 lat. Badania te zostały jednak później podważone przez archeologów francuskich, prowadzone pod kierunkiem J. Texiera w latach 1976 – 1981. Krzemienie ze stanowiska w Katarze jedynie przypominały narzędzia kultury mustierskiej, a ich wiek – zdaniem archeologa francuskiego – nie wykraczał poza V tys. p.n.e. Pogłębione badania przesunęły następnie granice krzemiennych grotów do 7.600 roku p.n.e. Podobne znaleziska odkryto na terenie Bahrajnu, Arabii Saudyjskiej oraz Omanu4.
Przez kilkadziesiąt tysięcy lat Homo sapiens zamieszkiwał tereny Bliskiego Wschodu wspólnie z neandertalczykiem i nie wykazywał nad nim żadnej przewagi ewolucyjnej. Gwałtowna zmiana nastąpiła około 40.000 lat temu, w połowie ostatniego zlodowacenia. Myślę, że warto tu zwrócić uwagę na klęskę klimatyczną, jaka dotknęła wówczas głównie obszar Europy – wybuch superwulkanu we Włoszech, – która doprowadziła do znacznego spadku gęstości zaludnienia wśród wcześniejszej populacji hominidów zamieszkujących Europę, wśród których dotąd przeważali neandertalczycy. Umożliwiło to późniejsze zajęcie wyludnionych obszarów przez nowych przybyszy. Dochodziło zapewne do mieszania się przedstawicieli neandertalczyków z przybyszami, ale populacja tych ostatnich była odtąd znacznie liczniejsza.
Jednym z ciekawszych stanowisk archeologicznych odnoszących się do tego okresu i obszaru, a zarazem dowodzących osadnictwa ówczesnych ludzi już w tym czasie jest stanowisko Ohalo II w północnym Izraelu, w pobliżu Kinnere, na południowo-zachodnim brzegu Jeziora Galilejskiego5. Jest to jedno z najlepiej zachowanych stanowisk archeologicznych myśliwych-zbieraczy z ostatniego maksimum zlodowacenia datowane radiowęglowo na około 23 000 lat temu (kalibracja). Znajduje się na styku górnego paleolitu i epipaleolitu i zostało przypisane do obu okresów. Stanowisko jest znaczące ze względu na dwa znaleziska, które są najstarsze na świecie: najwcześniejsze zarośla i dowody na najwcześniejszą uprawę roślin na małą skalę, około 11 000 lat przed początkiem rolnictwa. Liczne pozostałości owoców i zbóż zachowane w warunkach beztlenowych pod mułem i wodą są również niezwykle rzadkie ze względu na ich szybki rozkład.
Wykopaliska w Ohalo II ujawniły trzy niespodzianki: materiał organiczny, który był dobrze zachowany przez tysiące lat, wskazówki dotyczące tego, jak ludzie prosperowali w jednym z najzimniejszych okresów w historii oraz niektóre z najwcześniejszych dowodów na istnienie warstw osadniczych w historii ludzkości. Możliwe, że stanowisko jest większe niż obszar, który został wykopany, ale jeśli poziom morza nie będzie się nadal obniżał, archeolodzy nie będą w stanie zbadać pełnego zakresu stanowiska. Badanie z 2015 r. donosiło, że „odkrycia stanowią najwcześniejsze wskazówki obecności proto-chwastów na stanowisku poprzedzającym udomowienie roślin w okresie neolitu o około 11 000 lat. Badanie to po raz pierwszy pokazuje, że proto-chwasty rosły w pobliżu obozowisk ludzkich, a najprawdopodobniej także na małych, uprawianych działkach.
Stanowisko składa się z pozostałości sześciu pierścieni węglowych, w których w górnym paleolicie znajdowały się domy z chrustu. Chaty mają owalny kształt i średnią długość od 9 do 16 stóp. Miały prostą konstrukcję, były zbudowane z gałęzi drzew i chrustu, a ich wykonanie „prawdopodobnie zajmowało tylko kilka godzin”. Paleniska znajdowały się na zewnątrz chat.
Oprócz chat, na tym terenie znajduje się również grób i obszar, który prawdopodobnie służył jako wysypisko śmieci. Na tym terenie znajduje się mnóstwo skarbów w postaci artefaktów, w tym krzemienie, kości zwierząt i resztki owoców i ziaren zbóż. Na tym terenie zidentyfikowano setki gatunków ptaków, ryb, owoców, warzyw, ziaren zbóż i dużych zwierząt. Znaleziska te znacznie poszerzyły wiedzę na temat praktyk łowieckich i zbierackich w górnym paleolicie.
W czasie, gdy myśliwi-zbieracze osiedlili się w Ohalo II, Jezioro Galilejskie było dopiero co utworzone i mogło być atrakcyjne dla wielu grup ludzi. Po stosunkowo krótkim czasie zamieszkania Ohalo II, prawdopodobnie tylko przez kilka pokoleń, wioska spłonęła doszczętnie. Nie wiadomo, czy spalenie było celowe czy przypadkowe. Jednak to, co mogło być tragiczne dla jej starożytnych mieszkańców, okazało się dobrodziejstwem dla archeologów: w tym samym czasie, gdy wioska została zniszczona, poziom wody w Jeziorze Galilejskim wzrósł i zasypał to miejsce.
To zanurzenie i sedymentacja (prawdopodobnie w połączeniu z zwęglaniem) spowolniły wzrost bakterii w organicznych szczątkach roślinnych, zapobiegając ich zniszczeniu i zachowując je przez tysiąclecia na dnie jeziora. Możliwe, że wzrost poziomu morza, który umożliwił zachowanie pozostałości w Ohalo II, był spowodowany albo wzrostem globalnej temperatury pod koniec ostatniego okresu lodowcowego , albo trzęsieniem ziemi, które zmieniło bieg wody wpływającej do Jeziora Galilejskiego. Miejsce to odkryto w 1989 roku, kiedy przedłużająca się susza spowodowała 9-metrowy spadek poziomu wody w Jeziorze Galilejskim6.
Archeolodzy przeprowadzili wyczerpujące badanie Chaty 1 w Ohalo II; wewnątrz chaty znaleziono ponad 90 000 nasion. Nasiona stanowią ponad 100 gatunków dzikiego jęczmienia i owoców. Tak wysokie stężenie nasion w chacie sprawia, że jest wysoce nieprawdopodobne, aby zostały one przypadkowo osadzone w chacie przez siły naturalne, takie jak wiatr. Ponadto analiza statystyczna wykazuje, że stężenie materii roślinnej było znacznie wyższe wokół ścian niż w środku. Gdyby nasiona zostały osadzone przez zawalony dach, równomiernie rozrzuciłyby się po ziemi. Ponadto, zaledwie 13 gatunków owoców i zbóż stanowi około połowę całkowitej liczby nasion znalezionych w tym obszarze; należą do nich ziarna stokłosy ( Bromus pseudobrachystachys ), dziki jęczmień ( Hordeum spontaneum ) i ziarna prosa ( Piptatherum holciforme ), aby wymienić tylko kilka. Sugeruje to wyraźne preferencje niektórych gatunków roślin jadalnych. Nasiono o szczególnym znaczeniu pochodzi z owocu Rubus , który był delikatny, trudny do transportu i najlepiej spożywany natychmiast po zebraniu. Obecność nasion Rubus w miejscu Ohalo II może wskazywać, że nasiona były suszone na słońcu lub przy ogniu w celu przechowywania: wczesny dowód na zaawansowane planowanie spożycia roślinnego pożywienia. Co najważniejsze, niezwykle wysokie stężenie nasion skupionych wokół kamienia mielącego w północnej ścianie Hut 1 doprowadziło archeologa Ehuda Weissa do przekonania, że ludzie w Ohalo II przetwarzali ziarno przed spożyciem.
Dokładne rozmieszczenie przestrzenne nasion wokół kamienia mielącego dodatkowo wskazuje na rozległe przygotowanie. Nasiona były rozrzucone w kształcie litery U wokół kamienia mielącego, Weiss wysunął hipotezę, że kobieta kucała na otwartym końcu litery U i aktywnie rozprowadzała nasiona dookoła siebie podczas mielenia7.
Azja Środkowa
Pierwszym śladem Homo sapiens w Iranie zachodnim są rysunki naskalne w pieczarze w Ghonbade Kus w Mazandaranie, datowane na 40.000 lat p.n.e., przedstawiające polowanie na niedźwiedzie, nosorożce i dziki. Przypuszczalnie z powodów klimatycznych znacznie później doszło do zasiedlenia Syberii, z wyjątkiem jej terenów południowych, gdzie występują stanowiska środkowopaleolityczne, reprezentujące przemysły mustierskie o technice lewaluaskiej, które były zapewne dziełem człowieka neandertalskiego. Przemysły te nad górnym Obem i Jenisejem oraz na Zabajkalu ewoluowały 45.000-30.000 lat temu w lokalne przemysły górnopaleolityczne. W górnym paleolicie nastąpiło znaczne zróżnicowanie kulturowe – rozwinęły się kultury z narzędziami wiórowymi (np. maltańska – od stanowiska Malta koło Irkucka i kokoriewska – od stanowiska w Kokoriewce koło Krasnojarska) oraz kultury o technice odłupkowej (m.in. afontowska – od stanowiska Afontowa Góra nad rzeką Angarą), a osadnictwo przesunęło się w kierunku północno-wschodniej Syberii.
Odkrycia archeologiczne z terenów Azji Środkowej budzą wciąż wiele wątpliwości. Najczęściej są to narzędzia, które niekoniecznie musiały być wytworem Homo sapiens. W środkowym paleolicie występuje zarówno kontynuacja przemysłów otoczakowych, jak również pojawiają się przemysły z narzędziami bifacjalnie (dwustronnie) obrabianymi (np. w rejonie Fen He w basenie Lantian) oraz przemysły o technice lewaluaskiej, (te ostatnie ograniczone do obszarów Azji Środkowej i Mongolii). W górnym paleolicie istniało także kilka równoległych tradycji kulturowych związanych z techniką otoczakową (tzw. kultura Ordos w północnych Chinach i Mongolii) oraz z wiórową techniką mikrolityczną, opartą na tzw. rdzeniu gobijskim (od stanowisk w rejonie Shabarakusu na pustyni Gobi). Technologia ta, polegająca na produkcji regularnych wiórów z rdzeni „klinowatych” bifacjalnie (dwustronnie) obrobionych, uległa szerokiemu rozprzestrzenieniu 30.000-20.000 lat temu na tereny Chin, Mongolii, Japonii i wschodniej Syberii. Ślady pobytu gatunku Homo (nie wiemy jednak, neandertalczyka, denisowian, czy Homo sapiens) odkryto również w Arktyce. Rosyjscy naukowcy odkryli na Syberii (już w XXI wieku) truchło mamuta żyjącego 45.000 lat temu. Jego kości zostały pocięte grotami włóczni. Jeszcze pod koniec XX wieku uważano, że ludzie zasiedlili Arktykę dopiero po rozpoczęciu ocieplenia holoceńskiego, ok. 12.000 lat temu8.
Próbując zrekonstruować etapy osadnictwa poszczególnych ludów na różnych obszarach w przeszłości powinniśmy brać pod uwagę ogromne zmiany klimatyczne, które wpływały na znaczące zmiany środowiska przyrodniczego. Jednym z dowodów są badania polskich archeologów na terenie mongolskiej pustyni Gobi. Wiele tysięcy lat temu kwitło tam życie. Polscy archeolodzy odkryli tam również ślady bogatego osadnictwa z okresu epoki kamienia. Znaleziono tam liczne ślady dawnych obozowisk, które znajdowały się nad brzegami jezior – obecnie wyschniętych. Na podstawie znalezisk naukowcy wnioskują, że tysiące lat temu w badanym miejscu żyło bogactwo gatunków zwierząt, z których korzystali pradziejowi mieszkańcy pustyni. Bardzo zróżnicowana forma znalezionych wyrobów oraz odmienne techniki obróbki surowca kamiennego potwierdzają, że poszczególne stanowiska były wielokrotnie zasiedlane w różnych okresach dziejowych. Najstarsze znaleziska reprezentowane są przez masywne narzędzia kamienne będące dziełem społeczności paleolitu środkowego (200 tys. – 40 tys. lat temu). Archeolodzy odkryli też mniejsze wyroby kamienne z późniejszych okresów, a także żarna, rozcieracze kamienne oraz fragmenty naczyń ceramicznych z czasów neolitu, (co wskazywałoby na to, że jeszcze w tym okresie tereny te nadawały się do zagospodarowania przez ówczesne społeczeństwa).
Jednym z najciekawszych odkryć jest znalezisko w postaci zbioru jedenastu zabytków wykonanych z jaspisu. Przedmioty odnaleziono na wąskiej półce skalnej, znajdującej się nieco poniżej jednego ze szczytów górskich. Zdaniem badaczy, z uwagi na swoją lokalizację, miejsce to stanowiło doskonały punkt, z którego można było obserwować większą część doliny, jak również leżący w oddali step. Forma narzędzi oraz technologia obróbki wskazują, że znalezisko to pochodzi sprzed ok. 40.000 lat9.
Piotr Kotlarz
Przypisy:
1 Podawane daty mają charakter bardzo hipotetyczny. Pradzieje człowieka są wciąż przedmiotem badań. Wiele z nich nie zostało jeszcze uwzględnionych w publikacjach książkowych. Archeolodzy w Izraelu znaleźli szczątki prawdopodobnie najstarszego przedstawiciela naszego gatunku, Homo sapiens. Są datowane na ponad 382 tysiące lat. To sensacja, bo nasz gatunek miał pojawić się dopiero 200 000 lat później w południowej w Afryce. Nasz najstarszy przodek został odkryty w jaskini Quassem. Jest ona badana od 2000 roku i dostarczyła mnóstwa znalezisk z okresu pomiędzy 400 000 a 200 000 lat temu. Jak się okazuje, w najstarszych warstwach czekały na nas szczątki człowieka. [Homo sapiens sprzed 400 tys. lat…wiadomości.gazeta.pl/wiadomości/1/114873,8877322/ Homo…
2 Por.: D. Macdougall, Zmarznięta ziemia. Historia dawnych i przyszłych epok lodowcowych, przełożyła Zofia Łomnicka, Warszawa 2008, s. 172.
3 Por.: Wojciech Pastuszka, Wyjście z Afryki i Półwysep Arabski – historia coraz bardziej intrygująca, Wyniki badań ukazały się w Journal of Human Evolution. Eleanor M.L. Scerri, Huw S. Groucutt, Richard P. Jennings, Michael D. Petraglia, Unexpected technological heterogeneity in northern Arabia indicates complex Late Pleistocene demography at the gateway to Asia, Journal of Human Evolution, available online 8 August 2014, In Press o badaniach napisał także serwis Live Science.„Science”: z Afryki wyszliśmy wcześniej 29.01.2011. (ew/New York Times).
4 Por.: J. Zdanowski, Historia Arabii Wschodniej, Wrocław 2004, s. 15-16.
5 Ohalo II to nazwa stanowiska archeologicznego położonego na południowo-zachodnim brzegu Jeziora Galilejskiego w Wielkim Rowie Jordanu. Dani Nadel z Uniwersytetu w Hajfie przeprowadził wykopaliska w Ohalo II w 1989 r. podczas pierwszego spadku poziomu wody w Jeziorze Galilejskim spowodowanego suszą. Jednak gdy susza ustąpiła, a poziom wody w Jeziorze Galilejskim podniósł się, stanowisko stało się niedostępne, a prace w Ohalo wstrzymano na 10 lat, aż do ponownego opadnięcia wody w 1999 r. Wykopaliska w Ohalo II zorganizował Izraelski Urząd ds. Starożytności , które były kontynuowane, gdy tylko pozwalał na to poziom morza. Dwa główne wykopaliska w Ohalo II miały miejsce w latach 1989–1991 i 1999–2000. Stanowisko obejmowało 2000 metrów kwadratowych i odsłoniło niezwykle dobrze zachowany materiał. Oprócz rzadkiej materii organicznej archeolodzy odkryli również pozostałości kilku małych domostw, paleniska na zewnątrz domostw, ludzki pochówek i narzędzia kamienne. [ Ohalo II, Wikipedia / [ https://en.wikipedia.org/wiki/Ohalo_II ]
6 Ohalo II, Wikipedia / https://en.wikipedia.org/wiki/Ohalo_II
7 Ohalo II, Wikipedia / https://en.wikipedia.org/wiki/Ohalo_II. CC BY 4.0
8 Por.: http://wyborcza.pl/1,75400,19479122,odkryto-slady-polowania-z-wloczniami-na-mamuty-na-syberii-sprzed.html#ixzz3xOaVQ6ii
9 Por.: szz/ zan/ Szymon Zdziebłowski, Archeolog: wiele tysięcy lat temu życie kwitło na pustyni Gobi, PAP Nauka w Polsce 07.06.2016. http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409957,archeolog-wiele-tysiecy-lat-temu-zycie-kwitlo-na-pustyni-gobi.html

