Site icon Miesięcznik internetowy WOBEC Piotr Kotlarz

Dżuma. Cień, który szedł za człowiekiem. (Z cyklu „Człowiek wobec zarazy”) PDF/ Piotr Kotlarz

[Przepraszam, że zamieszczam tu PDF książki jeszcze nieukończonej. Nie nadałem jej jeszcze numeru ISBN, nie wzbogaciłem o ilustracje, uzupełniające przypisy. Praca nad jej ukończeniem zajmie mi jeszcze zapewne tydzień, może dwa. Z jakiego powodu w takim razie ukazuję ją tu w takiej formie? Są przynajmniej dwa. Pierwszy, to ludzki, moim zdaniem naturalny – radość z tego, że udało mi się ten tom (dzięki pomocy ChatGTP) doprowadzić już do tego etapu. Drugi, ważniejszy, to prośba, by choć niektórzy z was pochylili się nad tym tekstem. Interesują mnie wasze uwagi, sugestie. Może wspólnie udoskonalimy tę pracę. Z góry za taką pomoc dziękuję.]

Od Autora

Książka „Dżuma. Cień, który szedł za człowiekiem” jest już piątym opracowaniem z cyklu „Człowiek wobec zarazy”. Jej temat dotyczy jednej z najgroźniejszych chorób w historii ludzkości.
Pracę nad projektem „Człowiek wobec zarazy” rozpocząłem w 2020 roku. Później, z powodu ogromu zgromadzonego materiału, podzieliłem całość na sześć tomów, z których każdy został poświęcony innej chorobie zakaźnej. Już wówczas wiedziałem, że nie zdołam omówić wszystkich tego rodzaju chorób. Z czasem zacząłem odnosić wrażenie, że porywam się z motyką na słońce.
Pogubiłem się w notatkach. Wprawdzie nadal zbierałem informacje i nie przestawałem interesować się tą tematyką, jednak zamysł „Człowieka wobec zarazy” coraz częściej jawił mi się jedynie jako marzenie. Nie odłożyłem projektu na półkę, lecz z każdym dniem i z każdą nową informacją coraz silniej prześladowała mnie myśl, że mój zamiar jest nierealny — niemożliwy do urzeczywistnienia przez jednego człowieka.
Zakres wiedzy, którą musiałem opanować, nieustannie się poszerzał. Była to często wiedza specjalistyczna, pochodząca z tak różnych dziedzin, jak medycyna, historia medycyny, bakteriologia, wirusologia, genetyka, paleogenetyka, historia czy archeologia. Co więcej, pozyskiwane informacje nierzadko okazywały się wzajemnie sprzeczne albo traciły aktualność w świetle nowych odkryć.
Mimo to nie przerywałem pracy. Uważałem bowiem, że cel, który postawiłem sobie, podejmując to przedsięwzięcie — ukazanie historii zmagań człowieka z jednym z największych zagrożeń — jest na tyle ważny, iż czas mu poświęcony nie będzie czasem straconym.
Na powstanie projektu niewątpliwie wpłynęła pandemia COVID-19: jej skutki, a zwłaszcza reakcje różnych społeczeństw. Towarzyszyły jej liczne mity, niepotrzebna panika i strach — szczególnie ten związany z pracami nad opracowaniem szczepionki.
Termin ukończenia projektu wciąż jednak się oddalał, a samo przedsięwzięcie stopniowo traciło priorytet. Być może nigdy bym go nie ukończył. Nie potrafiłem znaleźć sposobu na uporządkowanie materiału, a przede wszystkim na rzetelną weryfikację pozyskanych danych. Bez tego dalsze pisanie traciło sens. Była to przecież praca dotycząca medycyny i zdrowia, a popełnione w niej błędy mogły przynieść więcej szkody niż pożytku.
Z drugiej strony wierzyłem, że książki te mogą przyczynić się do wzrostu świadomości społecznej. Ukazanie, że nasze zmagania z wieloma chorobami zakończyły się pełnym sukcesem, może mieć pozytywny wpływ na sposób, w jaki postrzegamy zagrożenia epidemiczne. Obok naturalnego strachu może pojawić się również nadzieja — wiara w to, że także przyszłe zagrożenia związane z chorobami zakaźnymi będziemy potrafili przezwyciężyć.
Zapewne praca ta pozostałaby wśród nieukończonych plików — jeszcze jeden z moich projektów, który ostatecznie stałby się jedynie niespełnionym marzeniem. Na szczęście ogromny postęp dokonał się nie tylko w medycynie, w ramach której interesowała mnie przede wszystkim walka z chorobami zakaźnymi. Rozwijają się również inne dziedziny nauki, a wraz z nimi informatyka.
Kilka lat temu otrzymaliśmy zupełnie nowe narzędzie — sztuczną inteligencję. Narzędzie niezwykłe. Sięgnąłem po nie stosunkowo późno. Początkowo sądziłem, że przyda mi się jedynie do porządkowania zgromadzonych notatek, usuwania powtórzeń i wykonywania podobnych prac redakcyjnych. Z czasem dostrzegłem jednak, że może ono również pomagać w sprawdzaniu wiarygodności pozyskiwanych przeze mnie informacji.
Kolejnym zaskoczeniem było dla mnie to, że sztuczna inteligencja — w tym przypadku ChatGPT — potrafi na podstawie moich luźnych notatek, hipotez, a niekiedy zaledwie ogólnych wskazówek redagować i adiustować tekst, a także uzupełniać go o dodatkowe informacje pozyskane z dostępnych źródeł.
To jednak nie wszystko. Z czasem dostrzegłem, że ChatGPT nie jest wyłącznie narzędziem. Stał się swego rodzaju partnerem, z którym mogę omawiać własne hipotezy. Potrafi szybko odnajdywać publikacje poświęcone podobnym zagadnieniom, rozwijać moje koncepcje, wskazywać ich słabe strony i stawiać dodatkowe pytania. Jest to narzędzie „inteligentne”, a prowadzone z nim „rozmowy” stały się dla mnie czymś niezwykłym.
To właśnie dzięki współpracy z ChatGPT moje marzenie nie tylko ponownie stało się projektem, lecz także projektem, który zbliża się ku końcowi. Obecna książka jest już piątą z sześciu zaplanowanych części.
To wielkie szczęście, że udało mi się dożyć czasów, w których stworzyliśmy tak wspaniałe narzędzia. Bez nich realizacja przedsięwzięcia o tak wielkiej skali byłaby dla mnie niemożliwa.
Dzięki temu cykl książek poświęconych walce ludzi z odwiecznym zagrożeniem — opowieść o strachu i odwadze, wiedzy i przesądach, egoizmie i solidarności, bezradności jednostek oraz powolnym dojrzewaniu społeczeństw do odpowiedzialności za zdrowie innych — może trafić do Czytelnika.
Wierzę, że jest to praca ważna i potrzebna. 

                                     Piotr Kotlarz

PDF

Dzuma II Książka
Exit mobile version