Lasy w strefach klimatu umiarkowanego powiększają się. W Austrii rośnie codziennie o około sześć hektarów, a Chiny ponownie zalesiały obszar wielkości Ukrainy. Nawet w Amazonii wylesianie zostało w zeszłym roku znacznie ograniczone. Lasy będą miały kluczowe znaczenie w walce ze zmianami klimatycznymi, ale nadal jest wiele do zrobienia.
Dostajemy przeważnie same złe wieści na temat klimatu i środowiska. Ale są też pozytywne zmiany: nasze lasy są w zaskakująco dobrym stanie i szybko się powiększają. Podczas gdy na przykład lasy tropikalne w Brazylii w dalszym ciągu dotknięte są intensywnym wylesianiem, lasy w strefach klimatu umiarkowanego rosną.
AUSTRIA: 6 HEKTARÓW NOWEGO LASU KAŻDEGO DNIA
Mało który kraj w Europie ma tyle lasów co Austria. Ogółem od 46 do 48 procent powierzchni kraju zajmują lasy. Tylko Słowenia i kraje na dalekiej północy, takie jak Szwecja czy Estonia, mają więcej lasów niż Austria.
Powiększają się także austriackie lasy: każdego dnia powiększa się obszar o około sześć hektarów. Ten nowy las rośnie głównie na gruntach, które wcześniej były wykorzystywane rolniczo. Są albo ponownie zalesiane, albo las rośnie sam.
Las w Austrii wiąże CO₂, jest domem dla tysięcy zwierząt i roślin, zapewnia czystą wodę i jest oazą relaksu dla mieszkańców.
CHINY: PONOWNIE ZALESIONO OBSZAR TAK DUŻY JAK UKRAINA
Jednak mistrzem ponownego zalesiania są niewątpliwie Chiny. W ciągu ostatnich 30 lat kraj ponownie zalesił obszar wielkości całej Ukrainy. Odpowiada to około jednej czwartej wszystkich nowych lasów na świecie.
Pekin również tak mocno forsuje ponowne zalesianie, ponieważ ma ono zapobiec rozprzestrzenianiu się pustyń na północy kraju. Teraz Chiny chcą podzielić się swoim know-how z innymi krajami.
BRAZYLIA: LEWICOWY PREZYDENT CHRONI AMAZON
Amazonka jest problematycznym dzieckiem globalnych lasów. Największy las na świecie jest szczególnie dotknięty wylesianiem. W 2019 r. w brazylijskiej Amazonii wylesiono obszar wielkości Holandii. Wycinka i wypalanie doprowadziły do tego, że ogromny las deszczowy emitował więcej CO₂, niż był w stanie wchłonąć.
Powodem tego był prawicowy ekstremista prezydent Brazylii Jair Bolsonaro. Popierał nielegalne wydobycie i uprawę soi metodą rąbania i wypalania, nawet jeśli nie posiadały one zezwoleń i odbywały się na obszarach chronionych.
Pod rządami Bolsonaro wylesiono ogromne obszary Amazonii. Pod rządami Luli następuje odwrócenie trendu w Brazylii. (Zdjęcie: unsplash)

