Site icon Miesięcznik internetowy WOBEC Piotr Kotlarz

Człowiek wobec zarazy. Malaria – śmiertelny taniec ludzi, pasożytów i komarów (PDF – książka) / Piotr Kotlarz

 

Od autora

To druga książka z cyklu „Człowiek wobec zarazy”. Pomysł jego napisania narodził się ponad pięć lat temu, wraz z początkiem pandemii COVID-19, która pod koniec zimy 2020 roku wstrząsnęła niemal całym światem. Początkowo nie myślałem jednak o cyklu. Zamierzałem napisać jedną książkę poświęconą wszystkim chorobom zakaźnym oraz postawom, jakie ludzie przyjmowali wobec nich na przestrzeni wieków, a nawet tysiącleci.

Dziś wiem, że pomysł ten świadczył przede wszystkim o mojej ówczesnej niewiedzy. Nie zdawałem sobie sprawy ani z rozległości tematu, ani z wielkości wyzwania, którego się podjąłem. Wydawało mi się, że historię chorób zakaźnych, ich wpływu na społeczeństwa, rozwój medycyny, politykę, gospodarkę, religię i kulturę można zamknąć w jednym tomie. Im więcej jednak czytałem i im obszerniejsze gromadziłem materiały, tym wyraźniej widziałem, że jest to niemożliwe.

Na szczęście jestem uparty, a przynajmniej nie poddaję się łatwo. Nie porzuciłem więc pracy, lecz zacząłem szukać sposobu na uporządkowanie ogromu informacji. Pierwszym rozwiązaniem był podział chorób według wywołujących je patogenów: bakterii, wirusów, grzybów, pierwotniaków i pasożytów. Wkrótce dostrzegłem jednak, że także w obrębie każdej z tych grup należałoby dokonywać kolejnych rozróżnień. Każda choroba ma przecież własną historię, odmienny sposób rozprzestrzeniania się, inne znaczenie społeczne i kulturowe, a także osobną historię prób jej zrozumienia, leczenia i zapobiegania jej.

Można by poświęcić całe życie wyłącznie jednemu z tych zagadnień, a i wówczas nawet liczny zespół badaczy nie zdołałby objąć wszystkiego. Ostatecznie uznałem więc, że każdej z wybranych chorób zakaźnych poświęcę odrębny tom. Z czasem przekonałem się, że nawet pojedyncza choroba może stać się przedmiotem wielu osobnych książek: medycznych, historycznych, społecznych, ekonomicznych czy kulturowych. W pewnym momencie trzeba było jednak wyznaczyć granicę.

Moim zamiarem nie jest bowiem przedstawienie całej wiedzy na temat poszczególnych chorób. Byłoby to niemożliwe, zwłaszcza że wiedza ta nieustannie się zmienia. Chcę przede wszystkim ukazać postawy człowieka wobec jednego z najpotężniejszych zjawisk przyrody, które od najdawniejszych czasów wpływało na jego życie.

Jak ludzie zachowywali się wobec zarazy? Kiedy pojawiły się pierwsze choroby zakaźne? Kiedy człowiek zaczął dostrzegać, że choroba może przenosić się z jednej osoby na drugą? W jaki sposób tłumaczono przyczyny epidemii, zanim odkryto istnienie drobnoustrojów? Jak próbowano się chronić? Kogo obwiniano za nieszczęścia? Jak epidemie zmieniały społeczeństwa, państwa, wierzenia i obyczaje? Dlaczego, mimo zdobytej wiedzy, wciąż powtarzamy niektóre z dawnych błędów?

Pytań jest wiele. Na część z nich nauka udzieliła już odpowiedzi, inne nadal pozostają przedmiotem sporów, badań i przypuszczeń. Literatura dotycząca chorób zakaźnych jest dziś bardzo obszerna, lecz część dawnych opracowań nieuchronnie się zestarzała. Nauka nie stoi bowiem w miejscu. Nowe odkrycia archeologiczne, paleogenetyczne, historyczne i medyczne zmieniają nasze wyobrażenia o pochodzeniu chorób, drogach ich rozprzestrzeniania się oraz wpływie, jaki wywierały na dzieje człowieka.

Przez kilka lat zbierałem materiały, sporządzałem notatki, porządkowałem źródła i stopniowo przekształcałem pierwotny projekt jednej książki w cykl „Człowiek wobec zarazy”. Gdy zgromadziłem tysiące stron wypisów, spostrzeżeń i dokumentów, zauważyłem jednak, że zaczynam się w nich gubić. Nadmiar informacji stał się kolejnym problemem.

Zarazy nie były i nie są bowiem jedynym wyzwaniem, przed którym stoi człowiek. Jednym z najważniejszych współczesnych problemów jest gwałtowny przyrost wiedzy, a wraz z nią również informacji błędnych, niepełnych, wyrwanych z kontekstu lub celowo fałszowanych. Od dawna wiemy, że każde narzędzie służące przekazywaniu wiedzy może służyć również rozpowszechnianiu pomyłek i kłamstw. Często jednak tracimy tę świadomość.

Także w tej dziedzinie ludzkość przebyła ogromną drogę: od przekazu ustnego, przez wynalezienie pisma i druku, aż po Internet oraz sztuczną inteligencję. Każdy z tych przełomów zwiększał dostęp do wiedzy, ale zarazem rodził nowe zagrożenia. Nigdy wcześniej człowiek nie miał tak łatwego dostępu do tak wielkiej liczby informacji. Nigdy też tak trudno nie było niekiedy odróżnić wiedzy rzetelnej od pozornej.

Nowe technologie pomagają mi porządkować materiały i kończyć kolejne tomy. Pozwalają również łatwiej poprawiać, uzupełniać i aktualizować tekst. Poprzednią książkę, niniejszy tom oraz kolejne prace, które zamierzam opublikować, udostępniam najpierw w formie plików PDF zamieszczanych w sieci. Dzięki temu książki te nie muszą pozostawać tekstami raz na zawsze zamkniętymi. W przyszłości będzie można je uzupełniać, poprawiać i zastępować nowymi wersjami, niemal bez kosztów związanych z tradycyjnym drukiem.

Mogłoby się wydawać, że są to jedynie techniczne didaskalia. Wspominam o nich jednak nie bez powodu. Pracując nad historią postaw człowieka wobec zarazy, coraz wyraźniej uświadamiałem sobie, że książki te mogą okazać się potrzebne. Mam nadzieję, że przyczynią się choćby w niewielkim stopniu do wzrostu naszej świadomości — tak jak praca nad nimi poszerzyła moją własną.

Potrzebujemy świadomości nie tylko zagrożeń, lecz również dokonań człowieka. Potrzebujemy pamięci o cenie, jaką płaciły wcześniejsze pokolenia, zanim poznano przyczyny chorób i opracowano skuteczne metody zapobiegania im. Potrzebujemy także pokory. Historia epidemii pokazuje bowiem, że wiedza nie zawsze prowadzi automatycznie do mądrych decyzji, a postęp naukowy nie uwalnia nas od lęku, egoizmu, uprzedzeń, pychy ani skłonności do poszukiwania prostych odpowiedzi i winnych.

Pandemia COVID-19 — najpoważniejszy globalny kryzys epidemiczny, jakiego doświadczyły współczesne pokolenia — pokazała, jak wiele już się nauczyliśmy. W niezwykle krótkim czasie zidentyfikowano patogen, odczytano jego materiał genetyczny, opracowano testy, metody leczenia i szczepionki. Jednocześnie pandemia ujawniła, jak wiele dawnych zachowań nadal w nas pozostało: lekceważenie zagrożenia, panika, szerzenie pogłosek, poszukiwanie winnych, wykorzystywanie choroby do walki politycznej oraz nieufność wobec lekarzy, instytucji i nauki. Zmieniliśmy narzędzia, lecz nie zawsze zmieniliśmy siebie.

W poprzednim tomie pisałem o ospie prawdziwej — chorobie wirusowej, która przez stulecia siała spustoszenie, a ostatecznie stała się pierwszą chorobą zakaźną całkowicie wyeliminowaną dzięki świadomemu i wspólnemu wysiłkowi człowieka.

Tematem niniejszego tomu jest malaria, nazywana dawniej także zimnicą. Nie wywołuje jej ani wirus, ani bakteria, lecz pasożytnicze pierwotniaki z rodzaju Plasmodium, przenoszone na człowieka głównie przez samice komarów z rodzaju Anopheles. Malaria towarzyszy ludziom od tysięcy lat. Wpływała na losy armii i państw, decydowała o powodzeniu wypraw, kształtowała osadnictwo, gospodarkę oraz możliwości rozwoju całych regionów. Przez stulecia jej przyczyn szukano w bagnach, wyziewach ziemi i „złym powietrzu”, od którego pochodzi jej dzisiejsza nazwa.

Historia malarii jest historią długiego dochodzenia do prawdy. To także opowieść o ludzkim cierpieniu, błędach, odkryciach, sporach i wielkich osiągnięciach nauki. Opowieść o chininie, komarach, pasożytach, osuszaniu bagien, lekach, wojnach i programach zwalczania choroby. Przede wszystkim jednak jest to kolejna opowieść o człowieku — o jego bezradności wobec przyrody, ale też o uporze, ciekawości i zdolności stopniowego przezwyciężania zagrożeń, które przez wieki wydawały się nieuchronne.   

                                       Piotr Kotlarz

PDF:

Człowiek wobec zarazy. Malaria – śmiertelny taniec ludzi, pasożytów i komarów (1)
Exit mobile version