Sztabki złota. By Slav4|Ariel Palmon – Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=32458951
Cena złota po raz pierwszy w historii przekroczyła w środę 4100 dolarów amerykańskich (6300 dolarów australijskich) za uncję, co oznacza, że tegoroczny niezwykły wzrost wyniósł ponad 50%.
Tempo wzrostu było znacznie szybsze, niż przewidywali analitycy, i sprawia, że łączny zysk wynosi prawie 100% od początku obecnej fali wzrostowej, która rozpoczęła się na początku 2024 r.
Rosnące ceny złota podbiły serca i portfele inwestorów, co spowodowało, że przed punktami sprzedaży złota w Sydney ustawiały się długie kolejki ludzi, chcących nabyć ten cenny kruszec.
Co tłumaczy rosnącą cenę złota?
Sugerowano szereg przyczyn wyjaśniających obecny rekordowy wzrost cen złota. Należą do nich większa niepewność gospodarcza wynikająca z rosnącego poziomu zadłużenia publicznego oraz obecne zamknięcie rządu USA.
Rosną również obawy o niezależność amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Jeśli ingerencja polityczna doprowadzi do obniżenia stóp procentowych w USA, może to doprowadzić do ponownego wzrostu inflacji. Złoto jest tradycyjnie postrzegane jako zabezpieczenie przed inflacją.
Ale mało prawdopodobne, aby czynniki te były głównymi powodami gwałtownego wzrostu cen złota.
Po pierwsze, cena złota od kilku lat utrzymuje się na stabilnym trendzie wzrostowym. Na długo zanim którykolwiek z tych czynników stał się problemem.
Bardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem obecnego wzrostu cen złota jest rosnący popyt ze strony funduszy ETF inwestujących w złoto.
Fundusze te śledzą ruchy cen złota i innych aktywów, takich jak akcje czy obligacje, i są przedmiotem obrotu na giełdzie papierów wartościowych. Dzięki temu aktywa takie jak surowce są znacznie bardziej dostępne dla inwestorów.
Zanim w 2003 r. uruchomiono pierwszy fundusz ETF oparty na złocie, uważano, że przeciętnym inwestorom trudno będzie uzyskać dostęp do złota.
Teraz, gdy fundusze ETF oparte na złocie są powszechnie dostępne, złotem można handlować jak każdym innym aktywem finansowym. Wydaje się, że zmienia to pogląd inwestorów na tradycyjną rolę złota jako bezpiecznej przystani w czasach zawirowań politycznych lub finansowych, gdy inne aktywa, takie jak akcje, są bardziej ryzykowne.
Oprócz popytu ze strony inwestorów detalicznych, niektóre gospodarki rynków wschodzących – zwłaszcza Chiny i Rosja – zmieniają swoje oficjalne aktywa rezerwowe z walut takich jak dolar amerykański na złoto.
Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego zasoby fizycznego złota w posiadaniu banków centralnych na rynkach wschodzących wzrosły o 161% od 2006 r. i wynoszą ok. 10 300 ton.
Dla zobrazowania sytuacji, zasoby złota na rynkach wschodzących wzrosły zaledwie o 50% w ciągu 50 lat do 2005 r.
Badania wskazują, że powodem przejścia gospodarek rynków wschodzących na złoto jest coraz częstsze stosowanie sankcji finansowych przez rządy USA i innych krajów, które reprezentują główne waluty rezerwowe (dolara amerykańskiego, euro, jena japońskiego i funta brytyjskiego).
Rosja stała się nabywcą netto złota w 2006 r. i przyspieszyła zakupy złota po aneksji Krymu w 2014 r. Obecnie dysponuje jednymi z największych zapasów złota na świecie.
Tymczasem Chiny wyprzedają swoje zasoby amerykańskich obligacji rządowych i przechodzą na zakup złota w ramach procesu zwanego „dedolaryzacją”. Chcą zmniejszyć swoją zależność od amerykańskiej waluty.
Banki centralne krajów rozwijających się również zwiększyły swoje rezerwy złota po wykluczeniu Rosji z międzynarodowego systemu płatności SWIFT oraz propozycji rządów USA i krajów europejskich, aby przejąć rezerwy rosyjskiego banku centralnego i przeznaczyć je na finansowanie wsparcia dla Ukrainy.
Oczekuje się, że gospodarki rynków wschodzących będą kontynuować dalsze działania dedolaryzacyjne. Wiele z tych gospodarek postrzega obecnie główne waluty zachodnie jako niosące ze sobą niepożądane ryzyko sankcji finansowych. Nie dotyczy to jednak złota. Może to oznaczać, że sankcje finansowe staną się w przyszłości mniej skutecznym narzędziem polityki.
Czy cena złota może się jeszcze zwiększyć?
Utrzymujący się popyt ze strony Rosji i Chin oraz popyt inwestorów na fundusze ETF oparte na złocie oznaczają, że cena złota może dalej rosnąć. Oba te czynniki oznaczają stały wzrost popytu, oprócz obecnego popytu na biżuterię i elektronikę.
Dalsze wzrosty cen prawdopodobnie spowodują wzrost napływu środków do ETF-ów poprzez efekt „strachu przed pominięciem”.
Światowa Rada Złota (WHC) odnotowała w zeszłym tygodniu rekordowe miesięczne napływy kapitału we wrześniu. W całym kwartale wrześniowym napływ kapitału do ETF-ów przekroczył 26 miliardów dolarów, a w ciągu dziewięciu miesięcy do września napływ kapitału do funduszy wyniósł łącznie 64 miliardy dolarów.
Z kolei popyt na złoto ze strony banków centralnych rynków wschodzących jest w mniejszym stopniu uzależniony od ceny, a w większym od czynników geopolitycznych, co sprzyja wzrostowi popytu na złoto.
Biorąc pod uwagę te dwa czynniki, analitycy Goldman Sachs już podnieśli swoją docelową cenę złota do 4900 USD za uncję do końca 2026 r.
Dlaczego wzrost cen złota jest zwycięstwem Australii
Co oznacza obecny wzrost cen złota dla Australii?
Jako trzeci co do wielkości producent złota na świecie, posiadający co najmniej 19% znanych złóż, Australia skorzysta na dalszych wzrostach cen złota.
Departament Przemysłu, Nauki i Zasobów przewiduje obecnie, że w przyszłym roku wartość eksportu złota przewyższy wartość eksportu skroplonego gazu ziemnego.
Dzięki temu złoto stanie się naszym drugim najważniejszym towarem eksportowym, zaraz po innym „cennym” metalu: rudzie żelaza.
Oświadczenie informacyjne
Luke Hartigan otrzymuje dofinansowanie od Australijskiej Rady ds. Badań Naukowych (DP230100959).
Wzmacniacz
Uniwersytet w Sydney zapewnia finansowanie jako członek The Conversation AU.
DOI
https://doi.org/10.64628/AA.jq79xw3sc
Powyższy artykuł publikowany był pierwotnie na stronie The Conversation
Wierzymy w swobodny przepływ informacji
Publikuj nasze artykuły bezpłatnie, online lub w wersji drukowanej, na podstawie licencji Creative Commons.

